Kulturalnie

Na tę książkę czekałam kilka lat. Główna bohaterka – Piwonia podbiła moje serce już w 2012 r., gdy świat ujrzała pierwsza część tej opowieści „Piwonia, niemowa, głosy”. Osadzona na Podlasiu, częściowo pisana zlepkiem miejscowych gwar i ukazująca naszą (podlaską) mentalność została wówczas doceniona, a jej autor Krzysztof Gedroyć otrzymał Nagrodę Literacką Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego. W 2018 r. ukazała się druga część tej historii „Piwonia odrodzona”, a w niej – nowy ustrój, nowe zasady i częściowo nowi bohaterowie. Czy i tym razem dałam się wciągnąć w kryminalno-obyczajowe intrygi? Przeczytajcie sami…

Continue reading „„piwonia odrodzona” – krzysztof gedroyć”

Na szlaku

Nie przepadam za spontanicznymi wyprawami. Lubię sobie wszystko skrupulatnie zaplanować, a kiedy jestem już na miejscu, lubię obejrzeć wszystko od A do Z. Ten wypad nie spełnił większości powyższych wymogów. Decyzja o wyjeździe zapadła dość… hmm… nagle, co prawda miałam listę miejsc, które chciałabym zobaczyć, ale znacznej części zobaczyć nie zdążyliśmy lub nie mogliśmy (bo turyści wykupili wszystkie bilety). Wróciłam więc rozdarta między zachwytem a rozczarowaniem, z mocnym postanowieniem powrotu.

Continue reading „nasz krakowski weekend, czyli „a niech to! nie zobaczyliśmy wszystkiego””

Kulturalnie

Niepodważalnie najlepsza książka, przeczytana przeze mnie w 2012 roku. Opowieść o Białymstoku lat 50. ubiegłego wieku z historią kryminalną w tle.

Bohaterowie to głównie mieszkańcy ulicy Grunwaldzkiej, zbieranina osobliwości będąca czymś w rodzaju przekroju ówczesnego społeczeństwa i doskonale budująca klimat wielokulturowego miasta. W powieści Gedroycia obok siebie żyją Polacy i Białorusini, katolicy i prawosławni, homoseksualiści, prostytutki, milicjanci, miastowi i ze wsi, matki, córki, mężowie, kochankowie.

Akcja toczy się przede wszystkim w Białymstoku, a topografia miasta stapia się z fabułą powieści. Znajdujemy wiele punktów charakterystycznych jak: ul. Lipowa, Bema, Młynowa,  białostocka Fara, kościół św. Rocha, komenda MO przy Warszawskiej, gimnazjum przy Kościelnej, hotel Cristal czy Pałac Branickich. W historie bohaterów wpleciona jest historia regionu, we wspomnieniach przewijają się obrazy z podlaskich wsi, likwidacja białostockiego getta, sekta proroka Ilji, Obława Augustowska, postać Burego czy szeptucha z Orli. Całość napisana jest językiem określonym jako „lokalna nowomowa, powstała wskutek przemieszania miejscowego dialektu i żargonu propagandy”. Początkowo może być nieco trudna w odbiorze, ale warto zauważyć, że to ona w znacznej mierze przyczynia się do pokazania lokalnego kolorytu.

Poszczególnych bohaterów poznajemy przy okazji śledztwa w sprawie zabójstwa Stasi. To ono staje się elementem wiążącym ludzkie losy i przyczyną wielu perturbacji. I choć wszystko zdaje się kręcić wokół tego tematu, jest to jedynie tło dla ukazania ludzkich relacji, sposobów walki o przetrwanie w najeżonej absurdami rzeczywistości. Książka straszna i śmieszna zarazem. Gorąco polecam!

27 grudnia 2012 r.

Opis wydawcy:

Lata pięćdziesiąte, wschodnie obszary powojennej Polski. Milicjantka Piwonia prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa. Mikołaj, podporucznik UB zaplątany w romans z ofiarą, próbuje zacierać ślady. O zabójstwo podejrzewany jest ksiądz Kulesza, nakłaniany teraz do współpracy z UB.
Folklor komunistyczny, lokalna nowomowa, powstała wskutek przemieszania miejscowego dialektu i żargonu propagandy – wszystko „i śmieszne, i straszne”.

Tytuł: Piwonia, niemowa, głosy

Autor: Krzysztof Gedroyć

Wydawca: Wydawnictwo Nowy Świat

Rok wydania: 2012

Oprawa: miękka

Ilość stron: 272

ISBN: 978-83-7386-467-2

Myśli nieuporządkowane

Przychodzi taki moment, gdy rodzi się w człowieku potrzeba trwałości i stabilizacji, gdy zaczyna go męczyć tymczasowość i niepewność. Zaczyna tęsknić za znajomą, oswojoną już przestrzenią, za własnym kubkiem, kocem i ulubionymi książkami, za widokiem znajomych twarzy. Zaczyna szukać swojego miejsca na ziemi, miejsca które mógłby nareszcie nazwać domem… Tylko co to właściwie jest „dom”?

Continue reading „#namarginesie 2 – dom”