Zdrowa codzienność

Jako dziecko nie lubiłam zup. Wykręcałam się jak mogłam, byle nie musieć ich jeść. Wyjątkiem był rosół roboty mojej babci. Dziś już nie pozwalam sobie na tego typu ekscesy – mój żołądek domaga się ciepłej strawy regularnie, a zupy są mu niezbędne do normalnego funkcjonowania. Postanowiłam więc urozmaicić nieco klasyczne grochowe, ogórkowe,  itp., by w kuchni nie wiało nudą, a jedzenie nadal sprawiało przyjemność. Tym razem proponuję pomidorową wariację z dorszem i ciecierzycą.

Continue reading „zupa pomidorowa z dorszem i ciecierzycą”

Myśli nieuporządkowane

Kiedy ślub? Jesteś w ciąży? Przytyłaś/Schudłeś? Ile zarabiasz? Jesteś chory? Jak często zdarza Wam się słyszeć te i inne, podobnego typu pytania? Mnie dość często, zwłaszcza że całe życie jestem szczupła, więc przeżyłam wszelkiej maści komentarze, dotyczące mojego wyglądu, z podejrzeniami o anoreksję włącznie. Co prawda, wraz z upływem lat zdążyłam się na to uodpornić, ale bez trudu jestem w stanie sobie wyobrazić jak czuje się ktoś, kto jest wiecznie nagabywany, strofowany, pytany i oceniany, choć ma ograniczony wpływ na sytuację, w której się znalazł. Mówiąc w skrócie – słowa ranią. Szkoda, że bezmyślność nie boli tych, w których zachowaniu się przejawia.

Continue reading „o pytaniach, których nie należy zadawać”

Kulturalnie

Literatura kobieca – tak najczęściej klasyfikowane są książki Renaty Kosin, a ja na samą myśl o przeczytaniu czegoś z tak oznaczonej księgarskiej/bibliotecznej półki dostaję mdłości. Wychodzę z założenia, że ludzie powinni czytać to, czego lektura sprawi im przyjemność. Jeśli jednak Wasza praca, podobnie jak moja, w znacznej mierze polega na prowadzeniu spotkań autorskich lub pisaniu o książkach, to doskonale wiecie, że często sięgać musimy po to, po co w „normalnych warunkach” nigdy byśmy nie sięgnęli. Tak też było z „Dzieckiem z mgły”. Co z tego wynikło – przeczytajcie sami…

Continue reading „„dziecko z mgły” – renata kosin”

Kulturalnie

Nie jestem fanką reportaży. Może nie trafiłam do tej pory na taki, który zostawiłby we mnie trwały ślad (poza „Białymstokiem…” Marcina Kąckiego, ale to już z zupełnie innych względów), a może po prostu wolę ucieczkę przed rzeczywistością w świat literackiej fikcji – trudno orzec jednoznacznie. Wiem natomiast, że „Z nienawiści do kobiet” to książka, obok której nie da się przejść obojętnie – znakomicie napisana, mocna, szokująca… Jeśli macie ochotę po nią sięgnąć, wiedzcie że już nigdy nie spojrzycie tak samo na polski wymiar sprawiedliwości.

Continue reading „„z nienawiści do kobiet” – justyna kopińska”

Kulturalnie

Na tę książkę czekałam kilka lat. Główna bohaterka – Piwonia podbiła moje serce już w 2012 r., gdy świat ujrzała pierwsza część tej opowieści „Piwonia, niemowa, głosy”. Osadzona na Podlasiu, częściowo pisana zlepkiem miejscowych gwar i ukazująca naszą (podlaską) mentalność została wówczas doceniona, a jej autor Krzysztof Gedroyć otrzymał Nagrodę Literacką Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego. W 2018 r. ukazała się druga część tej historii „Piwonia odrodzona”, a w niej – nowy ustrój, nowe zasady i częściowo nowi bohaterowie. Czy i tym razem dałam się wciągnąć w kryminalno-obyczajowe intrygi? Przeczytajcie sami…

Continue reading „„piwonia odrodzona” – krzysztof gedroyć”

Na szlaku

Nie przepadam za spontanicznymi wyprawami. Lubię sobie wszystko skrupulatnie zaplanować, a kiedy jestem już na miejscu, lubię obejrzeć wszystko od A do Z. Ten wypad nie spełnił większości powyższych wymogów. Decyzja o wyjeździe zapadła dość… hmm… nagle, co prawda miałam listę miejsc, które chciałabym zobaczyć, ale znacznej części zobaczyć nie zdążyliśmy lub nie mogliśmy (bo turyści wykupili wszystkie bilety). Wróciłam więc rozdarta między zachwytem a rozczarowaniem, z mocnym postanowieniem powrotu.

Continue reading „nasz krakowski weekend, czyli „a niech to! nie zobaczyliśmy wszystkiego””

Kulturalnie

Niepodważalnie najlepsza książka, przeczytana przeze mnie w 2012 roku. Opowieść o Białymstoku lat 50. ubiegłego wieku z historią kryminalną w tle.

Bohaterowie to głównie mieszkańcy ulicy Grunwaldzkiej, zbieranina osobliwości będąca czymś w rodzaju przekroju ówczesnego społeczeństwa i doskonale budująca klimat wielokulturowego miasta. W powieści Gedroycia obok siebie żyją Polacy i Białorusini, katolicy i prawosławni, homoseksualiści, prostytutki, milicjanci, miastowi i ze wsi, matki, córki, mężowie, kochankowie.

Akcja toczy się przede wszystkim w Białymstoku, a topografia miasta stapia się z fabułą powieści. Znajdujemy wiele punktów charakterystycznych jak: ul. Lipowa, Bema, Młynowa,  białostocka Fara, kościół św. Rocha, komenda MO przy Warszawskiej, gimnazjum przy Kościelnej, hotel Cristal czy Pałac Branickich. W historie bohaterów wpleciona jest historia regionu, we wspomnieniach przewijają się obrazy z podlaskich wsi, likwidacja białostockiego getta, sekta proroka Ilji, Obława Augustowska, postać Burego czy szeptucha z Orli. Całość napisana jest językiem określonym jako „lokalna nowomowa, powstała wskutek przemieszania miejscowego dialektu i żargonu propagandy”. Początkowo może być nieco trudna w odbiorze, ale warto zauważyć, że to ona w znacznej mierze przyczynia się do pokazania lokalnego kolorytu.

Poszczególnych bohaterów poznajemy przy okazji śledztwa w sprawie zabójstwa Stasi. To ono staje się elementem wiążącym ludzkie losy i przyczyną wielu perturbacji. I choć wszystko zdaje się kręcić wokół tego tematu, jest to jedynie tło dla ukazania ludzkich relacji, sposobów walki o przetrwanie w najeżonej absurdami rzeczywistości. Książka straszna i śmieszna zarazem. Gorąco polecam!

27 grudnia 2012 r.

Opis wydawcy:

Lata pięćdziesiąte, wschodnie obszary powojennej Polski. Milicjantka Piwonia prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa. Mikołaj, podporucznik UB zaplątany w romans z ofiarą, próbuje zacierać ślady. O zabójstwo podejrzewany jest ksiądz Kulesza, nakłaniany teraz do współpracy z UB.
Folklor komunistyczny, lokalna nowomowa, powstała wskutek przemieszania miejscowego dialektu i żargonu propagandy – wszystko „i śmieszne, i straszne”.

Tytuł: Piwonia, niemowa, głosy

Autor: Krzysztof Gedroyć

Wydawca: Wydawnictwo Nowy Świat

Rok wydania: 2012

Oprawa: miękka

Ilość stron: 272

ISBN: 978-83-7386-467-2

Myśli nieuporządkowane

Przychodzi taki moment, gdy rodzi się w człowieku potrzeba trwałości i stabilizacji, gdy zaczyna go męczyć tymczasowość i niepewność. Zaczyna tęsknić za znajomą, oswojoną już przestrzenią, za własnym kubkiem, kocem i ulubionymi książkami, za widokiem znajomych twarzy. Zaczyna szukać swojego miejsca na ziemi, miejsca które mógłby nareszcie nazwać domem… Tylko co to właściwie jest „dom”?

Continue reading „#namarginesie 2 – dom”

Kulturalnie

Trzeci tom cyklu, którego główną bohaterką jest prawniczka Rebeka Martinsson. Choć właściwie… to stwierdzenie jest sporym nadużyciem. W tej części postać Rebeki ginie przytłoczona opowieściami ze świata brudnych interesów i zależności na linii biznes – polityka. Książka z jednej strony intrygująca, z drugiej – rozczarowująca. Zwłaszcza dla tych, którzy czekali na wielki przełom w prywatnym życiu, doświadczonej przez los, pani mecenas.

Continue reading „„i tylko czarna ścieżka” – åsa larsson”