Kulturalnie

Na początku była okładka. Skromna i elegancka przykuła moją uwagę w tłumie innych – intensywnie kolorowych, „krzyczących”, często kiczowatych. Kiedy wzięłam „Modną Polkę” do ręki po raz pierwszy, ogarnął mnie zachwyt – dobór czcionki, układ tekstu, a do tego piękne zdjęcia, autorstwa Heleny Ludkiewicz. Pozostało już tylko sprawdzić czy treść dorównuje tej oprawie… Continue reading „„modna polka. rozmowy o modzie, urodzie i życiu z polskimi ikonami stylu” – natalia hołownia”

Zdrowa codzienność

Uwielbiam dynię, to dla mnie symbol jesieni i znak, że w kuchni zaczynają się dziać pomarańczowe cuda. Dyniowy sezon, tradycyjnie już, rozpoczynam od ugotowania zupy. Do tej pory był to krem z dodatkiem pieczonej papryki, w tym roku jednak, przeszukując mój ulubiony, kulinarny portal – Kwestia Smaku (kto nie zna, niechaj szybko nadrobi zaległości) znalazłam przepis na zupę z dyni z masłem orzechowym. Jak zwykle nieco zmieniłam proporcje, trochę przeinaczyłam i jest – moja wersja tej całkiem nieoczywistej potrawy.

Continue reading „krem z dyni z czosnkiem, imbirem i masłem orzechowym”

Na szlaku

Do Lidzbarka Warmińskiego pojechaliśmy z okazji… dni tego miasta. Był to wypad… eee… tak jakby służbowy, ale że stopa moja osobista lewa (podobnież jako i prawa) stanęła w tym miejscu po raz pierwszy, postanowiliśmy zostać na weekend i nieco się rozejrzeć.

Continue reading „rozkopane bartoszyce i zachwycający lidzbark warmiński, czyli weekend bardzo kontrastowy”

Kulturalnie

Okrutne zmęczenie dopadło mnie tej jesieni, nawał obowiązków przygniótł skutecznie i pozbawił czasu na czytanie tego, co chcę przeczytać pozazawodowo. Kiedy udało mi się w końcu wyrwać chwilę dla siebie, w akcie desperacji chwyciłam książkę, która na „stosie do przeczytania” (który urósł do kilku stosów) leżała najbliżej łóżka, a jej objętość pozwalała żywić nadzieję, że uda mi się dobrnąć do końca nim kolejne zobowiązania skutecznie pozbawią mnie szansy na poznanie zakończenia. Thriller nie okazał się co prawda dziełem wybitnym, ale wciągającym i dającym umysłowi nieco wytchnienia.

Continue reading „„adwokat” phillip m. margolin”

Myśli nieuporządkowaneNa szlaku

Jesień w pełni, dni wypełnione po brzegi wszelkiej maści zajęciami sprawiają, że nie mam czasu na tęsknotę za latem. Złowione kadry wciąż leżą nieuporządkowane, wyprawy pozostają nieopisane – „nie wyrabiam się na zakrętach”. Choć tęsknię za pisaniem, nie narzekam – dużo dobrego się dzieje. Nim jednak pojawi się kolejny, podróżniczy (i nie tylko) post, dzielę się z Wami moimi letnimi wspomnieniami.

Continue reading „letnie kadry”

Kulturalnie

Moda na Skandynawię trwa od co najmniej kilku lat. W tym czasie zdążyliśmy zacząć masowo urządzać domy w stylu skandynawskim, zaczytać się w skandynawskich kryminałach, dać się zauroczyć skandynawskim krajobrazom i wprowadzić w życie filozofię hygge. Skandynawia ma jednak do zaoferowania znacznie więcej i o tym właśnie jest ta książka.

Continue reading „„nordicana. za co kochamy skandynawię” – kajsa kinsella”

Zdrowa codzienność

Jesień tuż, tuż. Działkowcy już sięgają po (nie)pierwsze, tegoroczne zbiory. Wśród nich ważne miejsce zajmują cukinie. Prawdę powiedziawszy, zostaliśmy w tym roku hojnie obdarowani tymi warzywami przez naszych rodziców. Musiałam więc się nieźle nagłowić, jak ją zaserwować, by nam się nie znudziła. Jednym z najłatwiejszych, a jednocześnie bardzo smacznym daniem okazała się wersja zapiekana z mozzarellą i pomidorami. Przepis znalazłam na portalu Kwestia Smaku i nieco zmodyfikowałam. Poniżej – moja wersja.

Continue reading „cukinia zapiekana z mozzarellą i pomidorami”

KulturalnieStrefa stylu

W dniach 13-15 września 2019 r. Białystok ponownie stanie się polskim centrum modowego świata, swoje kolekcje zaprezentują tu m. in. Gosia Baczyńska, Michał Starost czy Maciej Zień, a także goście z Białorusi i Ukrainy. Wszystko za sprawą pierwszej edycji Festiwalu Mody i Wzornictwa Eastern Fashion Week.

Continue reading „wielka moda wraca do białegostoku”

Myśli nieuporządkowaneStrefa stylu

Pamiętam wzrok przechodniów, gdy szłam parkową alejką w kapeluszu z dużym rondem. Dziwaczny kształt, a może nieodpowiedni rozmiar tegoż ronda powodował, że przyglądali mi się ze zdziwieniem, niesmakiem, a czasami zaciekawieniem. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię, a przecież tak bardzo cieszyłam się z tego kapelusza… Pomyślałam wtedy, że trzeba mieć odwagę, by być sobą w dzisiejszym świecie, zwłaszcza gdy człowiek nie pasuje do schematu, nie mieści się w ramkach, nie daje się zaszufladkować…

Continue reading „#namarginesie 4 – mieć odwagę, by być sobą”