Kulturalnie

Hucznie obchodzona w całym kraju 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości zaowocowała wysypem wszelkiej maści publikacji, mniej lub bardziej związanych z tą tematyką. Przyznam szczerze, że podchodzę do nich jak „pies do jeża” – z dużą dozą sceptycyzmu i ostrożności, nietrudno bowiem w tym przypadku o zbędny patos czy idealizację narodowych bohaterów. Po książkę Katarzyny Drogiej sięgnęłam właściwie z konieczności – musiałam przygotować się do poprowadzenia spotkania z tą autorką. Okazało się jednak, że opowieść o życiu drugiej żony Marszałka wciągnęła mnie tak bardzo, że przeczytałam całość, z przyjemnością obserwując jak Katarzyna Droga oddaje cześć kobietom – wojowniczkom o wolność, zapomnianym przez historię i z każdą kolejną stroną odbrązawia postać Józefa Piłsudskiego jako mężczyzny.

Continue reading „„kobieta, którą pokochał marszałek. opowieść o oli piłsudskiej” – katarzyna droga”

Myśli nieuporządkowane

Codziennie bombardowani jesteśmy komunikatami, dotyczącymi tego co aktualnie jest modne, co wypadałoby mieć, co jest hitem tego sezonu. Gonimy za tym, co nowe, zaskakujące, często szokujące, przykuwające uwagę,  chcemy być „trendy”, przynależeć do danej grupy społecznej. Tylko czy bezmyślne kopiowanie stylu, sposobu poruszania się, mówienia, wybieranie popularnego kierunku wakacyjnych wyjazdów lub posiadanie najnowszego modelu smartfona rzeczywiście sprawi, że będziemy modni, a przez to szczęśliwsi? Otóż… nie. Jest za to coś, co zawsze pozostaje w modzie, niezależnie od obowiązujących trendów – bycie sobą.

Continue reading „bycie sobą – zawsze w modzie”

KulturalnieStrefa stylu

Kochają je miliony kobiet na całym świecie. Występują w niezliczonej ilości wersji. Dzięki nim czujemy się sexy, jesteśmy bardziej pewne siebie w sytuacjach zawodowych lub zupełnie „na luzie”, gdy mamy ochotę np. na spacer czy niezobowiązujące spotkanie. Każda z nas ma je w co najmniej kilku odsłonach – na różne pory roku i okazje. To prawdziwy temat-rzeka. Buty – co tak naprawdę powinnyśmy o nich wiedzieć?

Continue reading „„francuski szyk! na obcasach. wszystko o butach” – frédérique veysset, isabelle thomas”

Na szlaku

Nie zawsze świeci słońce, nie zawsze warunki atmosferyczne pozwalają na wyjście w góry, a jeśli jesteście niezbyt wytrawnymi wędrowcami, tym bardziej zdrowy rozsądek nakazuje nie narażać życia i zdrowia własnego oraz koleżanek i kolegów z TOPR-u, i znaleźć sobie w takim dniu inne zajęcie. Moja propozycja to Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Continue reading „tatry: centrum edukacji przyrodniczej tatrzańskiego parku narodowego – propozycja na deszczowy dzień w zakopanem”

Kulturalnie

Czytając tę książkę, zdążyłam oskarżyć autora w myślach o kradzież pomysłu, wypić niezliczone litry herbaty, wziąć trzy dłuuugieee kąpiele (w wannie) i porządnie się wkurzyć, zobaczywszy na końcu napis KONIEC PIERWSZEGO TOMU. Tak więc… oto ona – „Rysa”.

Sięgając po „Rysę” Igora Brejdyganta spodziewałam się kolejnego, „zwyczajnego” kryminału. Zwyczajnego i kolejnego, ponieważ rynek wydawniczy zalała fala powieści tego gatunku. Już od lat trudno mi się odnaleźć w gęstwinie literackich zbrodni – nagle okazało się, że książki może pisać każdy, najchętniej kryminały właśnie, a co gorsza znajdą się tacy, którzy to wszystko wydadzą.

Zaskoczenie przyszło dość szybko, gdy okazało się, że historia głównej bohaterki – Moniki Brzozowskiej niepokojąco kojarzy mi się ze scenariuszem filmu „Amnezja” z 2004 r. w reżyserii Philipa Kaufmana. Oto młoda, ambitna policjantka prowadzi śledztwo w sprawie śmierci bezdomnego alkoholika, a prywatnie zmaga się z… zanikami pamięci. Giną kolejni ludzie. Wkrótce okazuje się, że morderstwa są ze sobą powiązane, a Monika zaczyna podejrzewać, że może być zamieszana w tajemnicze zbrodnie.

Tak, można mówić o wtórności pomysłu Brejdyganta, ale autor rozwija go w taki sposób, że trudno mieć mu to za złe. „Rysa” to świetnie zbudowana opowieść, w której wątek kryminalny stanowi jedynie preludium do tajemnicy z przeszłości głównej bohaterki.

Znakomicie skonstruowana jest też sama postać Brzozowskiej – nie ma mowy by określić ją mianem „papierowej”, to silna kobieta nosząca w sobie piętno narkomanki, zmagająca się ze swoimi lękami i słabościami.

Czytelnik stopniowo odkrywa fragmenty życiorysu Moniki, co stawia go w dokładnie takiej samej sytuacji, w jakiej znajduje się Brzozowska, wraz z nią rozwiązuje zagadkę, łączy ze sobą kolejne wątki i odkrywa sieć powiązań.

Najbardziej irytujące jest oczywiście… zakończenie, które zamiast wyjaśniać cokolwiek, sprawia że w czytelniczych głowach pojawia się kolejna seria pytań. Doprawdy sadystą okazuje się Igor Brejdygant… lektura jego powieści pozostawia w odbiorcy niedosyt, zaskoczenie i rozpaczliwe pragnienie ciągu dalszego.

Dobrze skrojona, niesamowicie wciągająca mieszanka kryminału z thrillerem. Polecam gorąco – ja bawiłam się znakomicie.

Wydawca o książce:

Policjantka, za którą ciągną się stare grzechy…

Współczesna Warszawa. Ginie bezdomny alkoholik. Prowadząca śledztwo komisarz Monika Brzozowska przeczuwa, że w sprawie chodzi o coś więcej niż porachunki kloszardów. Kolejne zbrodnie o podobnym modus operandi potwierdzają jej przypuszczenia. W toku śledztwa okazuje się, że dawne grzechy zamordowanych wiążą się z błędami młodości samej komisarz. Cierpiąca na zaniki pamięci Brzozowska zostaje wplątana w niebezpieczną grę, która zmusi ją do spojrzenia wstecz i ponownej walki z demonami przeszłości. Demonami, które przed laty pokonała tylko pozornie.

Rysa to zajmujące połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, w którym największą zagadką okazują się zepchnięte do podświadomości bolesne doświadczenia. To także przekonująco opowiedziana przez mężczyznę opowieść o kobiecie, która z całych sił stara się odnaleźć w patriarchalnym policyjnym świecie, wygrać z dręczącymi ją lękami i ocalić samą siebie. Czy mimo głębokich cieni, jakie rzucają dawne grzechy, uda jej się to osiągnąć?

Autor: Igor Brejdygant

Tytuł: Rysa

Wydawca: Wydawnictwo W.A.B./Grupa Wydawnicza Foksal

Rok wydania: 2018

Wydanie: I

Ilość stron: 381

Oprawa: miękka

Na szlaku

Udało się! Tegoroczny urlop spędziłam częściowo w Zakopanem. A właściwie nie tyle w Zakopanem, co w górach, za którymi, mieszkając na Podlasiu, tęsknię przez cały rok. Niestety, ostatnie tygodnie przed urlopem były tak intensywne, że zmęczenie dało w końcu o sobie znać. O całodziennych wyprawach nie było mowy, ale… nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Miałam świetną towarzyszkę podróży, dzięki której udało nam się opracować cztery krótkie trasy dla niezbyt wytrawnych wędrowców.

Continue reading „tatry: 4 krótkie trasy dla niezbyt wytrawnego wędrowcy”

Myśli nieuporządkowane

Nie pamiętam takiej jesieni… ciepłej, słonecznej, oszałamiającej pięknem i kolorami… Może dlatego, że nie zauważałam barw wokół mnie…? Kiedy nosimy w sobie smutek i ból, nawet najcudowniejsze widoki nie cieszą… Ta jesień przyniosła ze sobą radość i przywróciła zdolność dostrzegania kolorów. Kilka jesiennych chwil zatrzymałam w kadrze… Zobaczcie sami.

Continue reading „kolory jesieni”

Kulturalnie

Nie miałam wielkich oczekiwań co do tej publikacji. Gdy wzięłam ją do ręki po raz pierwszy, przejrzałam z zainteresowaniem, ale nie znalazłam tam nic odkrywczego. Odłożyłam więc książkę na półkę, ale postać autorki zerkającej na mnie z okładki wciąż przyciągała wzrok… Zdecydowałam się więc na podejście drugie – sięgnęłam po koc, zaparzyłam herbatę i… wsiąkłam.

Continue reading „„marka osobista bez tajemnic. przewodnik dla skutecznych menedżerów kariery” – monika gawanowska”

KulturalnieStrefa stylu

Wybaczcie, że dopiero teraz! Już ponad miesiąc minął od białostockiej edycji festiwalu Wschód Kultury/Inny Wymiar, w ramach którego odbyła się seria pokazów pod hasłem „Inny Wymiar Mody”. Wyjazdy, sprawy osobiste i obowiązki służbowe nie pozwalają mi ostatnio na regularne „blogowanie”, dlatego z takim opóźnieniem zapraszam Was na krótką relację z tego wydarzenia. Oto Inny Wymiar Mody widziany Okiem Wariatki.

Continue reading „inny wymiar mody 2018”

Myśli nieuporządkowane

Czasami się zapętlamy. Powtarzamy te same wzorce, funkcjonujemy według schematu, żywimy umysły obawami innych ludzi… Patrzymy na świat i siebie samych tak, jakby nic się nie zmieniało, a przecież każdego dnia zmienia się wszystko… Skoro jesteśmy w stanie dostrzec zmianę pór roku, dlaczego tak trudno zarejestrować nam zmiany w nas samych i ludziach wokół?

Continue reading „zapętlenie”