Moja szuflada

Podobno jestem towarzyska. Tak przynajmniej twierdzi całkiem spore grono moich znajomych. Są jednak momenty, gdy nie mam ochoty na spotkania z przyjaciółmi i rodziną, unikam tłumów, zamykam się w sobie i czterech ścianach własnego mieszkania. Kiedyś miałam wyrzuty sumienia, że zaniedbuję przez to różne relacje. Dziś wiem, że to nic złego. Każdy potrzebuje czasami wycofania i spokoju, by uporządkować własne życie i emocje.

Continue reading „z daleka od ludzi”

Moja szuflada

Nie rozumiała, co ludzie widzą w tych całych Mazurach… Ot, trochę drzew, kilka jezior i chmary komarów. Jechała tam ciesząc się z wolnego weekendu, ale „bez przekonania” co do wyboru lokalizacji. Dobrze, że przynajmniej rowery wpakowali „na pakę” – może nie zginą z nudów (oni, nie rowery). Wtedy jeszcze nie wiedziała, że wracając Mazury zabierze ze sobą. W sercu…

Continue reading „mazurskie zauroczenie”

Moja szuflada

Prawdziwa miłość nigdy nie umiera. Dojrzewa, zmienia się, czasami przeradza w przyjaźń… Prawdziwa miłość zostaje w człowieku na zawsze. Trwa, ukryta głęboko na dnie serca, skurczona, by zrobić miejsce nowym uczuciom, by nie tłumić, nie przeszkadzać… Prawdziwa miłość to siła, każdego dnia pozwalająca wstać z łóżka, by mierzyć się ze światem. I tylko głupiec nie rozumie, że nawet jeśli jest tylko wspomnieniem, stanowi dar. Bezcenny.

Continue reading „miłość nie umiera”