Na szlaku

Jest takie miejsce, gdzie symbole komunizmu mają się całkiem nieźle. Niedaleko, chętnie odwiedzanych przez Polaków, Druskiennik, znajduje się Grūtas Park – plenerowa ekspozycja pomników z okresu sowieckiego. Stalinów i Leninów jest tam pod dostatkiem, a do tego litewscy działacze komunistyczni i partyzanci. Wszystko na powierzchni kilkudziesięciu hektarów, w otoczeniu przyrody. Wrażenia – niezapomniane.

Continue reading „litwa: grūtas park”

Na szlaku

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś mi powiedział, że tegoroczny urlop spędzę na Maderze, pewnie bym go wyśmiała. Zawsze uważałam się raczej za domatorkę niż podróżniczkę, a tak zwany czas wolny najchętniej spędzałam w czterech ścianach z dzbankiem herbaty, kocem i dobrą książką. Poza tym mieszkam na Podlasiu – łosie biegają mi po mieście (to nie żart), na wyciągnięcie ręki mam piękne krajobrazy i cuda natury w postaci Puszczy Białowieskiej, biebrzańskich bagien i doliny Narwi, rozrywek kulturalnych u nas nie brakuje, architektura ciekawa (chociażby Kraina Otwartych Okiennic), a i o różnorodności (nie tylko folderowej) mówić można bez końca (obok siebie mieszkają m. in. Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Litwini, Tatarzy, są kościoły, cerkwie i meczety). Do głowy mi więc nie przyszło, że mogę zakochać się w jakimkolwiek innym miejscu na ziemi, a jednak…

Continue reading „moja madera”

Na szlaku

Warszawa zawsze kojarzyła mi się źle – brudna, zatłoczona, betonowa dżungla, w której mieszkają ludzie „zombie”, codziennie uczestniczący w wyścigu szczurów. Kiedy odwiedziłam to miasto po dłuuuugiej nieobecności, okazało się nie takie straszne, jakim je zapamiętałam. Pewnej lipcowej soboty, wraz z przyjaciółką, postanowiłyśmy odkryć Warszawę na nowo – nadal jest tam tłoczno i betonowo, ale wśród „zombie” żyją cudowni, sympatyczni, uśmiechnięci ludzie, a z asfaltu, w najmniej spodziewanym momencie, potrafią wyrosnąć urocze, zielone oazy.

Continue reading „podróże: warszawy oswajanie”