Strefa stylu

Niby mamy wiosnę, ale albo leje, albo wiatr jakiś taki arktyczny wieje. Na szczęście słońce coraz mocniej i częściej przygrzewa, co skłania mnie do wyjścia z domu i dodaje energii do działania. Proponuję Wam dzisiaj lekturę niewielkiej książeczki „Nieważne, jak dobry jesteś, ważne jak dobry chcesz być”. To taki motywator w pigułce dla ludzi żądnych sukcesu. A na chłody kwietniowe – czapkę z przesłaniem polecam 😉

Continue reading „#modneczytanie 10”

Strefa stylu

Wiecie, że rzadko zdarza mi się zmieniać upodobania. Niechętnie testuję kremy, balsamy, podkłady i inne „mazidła”. Ostatnio jednak pojawiło się w mojej kosmetyczce „nowe”. Postanowiłam uzupełnić braki, robiąc zakupy przez Internet, przy okazji skusiłam się na produkty, których do tej pory nie miałam okazji używać. Czy się sprawdziły? Zobaczcie sami.

Continue reading „nowe w kosmetyczce – kwiecień 2018”

Strefa stylu

Przychodzi taki moment w życiu człowieka, gdy zamiast do klubu na imprezę, woli wyjść ze znajomymi do pubu/bistro/restauracji na pogaduchy przy piwie/winie/herbacie/soczku i smacznym jedzeniu. Cóż… oświadczam publicznie, że ten moment nadszedł właśnie w moim życiu. Drżyjcie więc właściciele białostockich lokali – niebawem przybędę! Tymczasem pora na podsumowanie serii wypadów do „Miodosytni”.

Continue reading „miejsce: miodosytnia”

KulturalnieStrefa stylu

Instagram podbił świat. Codziennie, miliony ludzi dzielą się przy pomocy tej aplikacji swoimi fotografiami, informują o swoich pasjach, wskazują miejsca warte odwiedzenia i nawiązują nowe znajomości. Zdawałoby się, że obsługa instagramowego konta to „pestka”, ale czy rzeczywiście tak jest? Co sprawia, że niektórzy użytkownicy mają tysiące, a nawet miliony obserwatorów, a w innych przypadkach zaledwie kilkudziesięciu? Na te i wiele innych pytań w swojej książce odpowiada blogerka i instagramowa gwiazda, Aimee Song.

Continue reading „„pokaż swój styl. jak się wyróżnić, przyciągnąć obserwujących i zbudować markę na instagramie” – aimee song, erin weiner”

Strefa stylu

Tegoroczna zima poskąpiła nam – Podlasianom – śniegu, a i mrozem obdarza ostrożnie – od czasu do czasu. Jednak nie ma co marudzić, lepiej skupić się na tym, co w naszym życiu piękne i dobre. Duńczycy opanowali ponoć sztukę odnajdywania szczęścia w drobnych przyjemnościach. Nadali temu nawet nazwę – hygge. Postanowiłam wziąć przykład z Duńczyków i wbrew „narzekającej naturze” Polaków, poszukać szczęścia. Tym razem w… Lesie Zwierzynieckim 😉

Continue reading „#modneczytanie 9”

Strefa stylu

Damskie kosmetyczki to ponoć obszar niezbadany, bo nikt – włączając w to właścicielkę – nie wie dokładnie co się tam znajduje. To prawda – potrafimy przesadzić z ilością kremów, szminek, pudrów i balsamów do ciała, ale to wszystko dlatego, że musimy od czasu do czasu poeksperymentować, by wybrać produkty dla nas najlepsze. Po tych eksperymentach mogłybyśmy częstokroć otworzyć własną drogerię, ale kiedy już znajdziemy coś, co spełnia nasze oczekiwania, tylko trzęsienie ziemi (lub coś lepszego) jest w stanie zmienić nasze „kosmetyczne przyzwyczajenia”.

Continue reading „kosmetyki, którym pozostaję wierna”

Strefa stylu

Podobno tajemnicą dobrze ubranych kobiet jest solidna (nie znaczy duża) baza ubraniowa. Ekstrawaganckie sukienki, sandały na niebotycznie wysokich obcasach, bogato zdobione bluzki, oryginalne ozdoby do włosów – to wszystko wygląda świetnie, ale… najczęściej nie na co dzień. W codziennej gonitwie potrzebujemy ubrań, dostosowanych do nas i naszego stylu życia, takich które będziemy nosić z przyjemnością, i z których z łatwością skomponujemy strój na każdą okazję.

Continue reading „podstawy mojej garderoby (cz. 2)”

Strefa stylu

Kolejna już sesja z cyklu #modneczytanie, tym razem zainspirowana książką „Moja walka/Twoja walka”, będącą autobiografią Rondy Rousey – medalistki olimpijskiej w judo i mistrzyni UFC oraz aktorki. Co prawda nie stanęłam w oktagonie, ale sportowy charakter udało nam się zachować zarówno w stylizacji, jak i przy wyborze miejsca realizacji sesji.

Continue reading „#modneczytanie 8”

Strefa stylu

To był początek tej złotej, polskiej jesieni – zieleń mieszała się z żółcią, promienie słońca igrały na ścianach budynków i w koronach drzew, a liście tańczyły nad naszymi głowami. Niby wszystko było OK., ale w rzeczywistości wszystko było nie tak. Wiatr smagał lodowatym podmuchem, a obecność ludzi w naszej pierwotnej lokalizacji sprawiła, że jedyne na co miałam ochotę, to ukryć się z książką pod kocem, w czterech ścianach mieszkania. Fotograf znosił moje pofukiwania ze stoickim spokojem. I tak nam wyszła parkowa sesyjka z fochem w tle.

Continue reading „#modneczytanie 7”