Zdrowa codzienność

Na działce moich rodziców sezon cukiniowy w pełni. Nie zdąży człowiek skonsumować tego, co wyrosło, a już następne warzywo podnosi zieloną głowę z ziemi. Cóż z tym robić? Przyjaciele już obdarowani, placki z cukinii i leczo się przejadły, na cukiniowy keczup wszystkiego przerobić nie sposób… A może zupa?

Continue reading „zupa z cukinii z pomidorami i czosnkiem”

Zdrowa codzienność

Kto mnie zna, ten wie że nie przepadam za gotowaniem. Uwielbiam za to być karmiona. Nie zawsze jednak mamy w życiu to, czego chcemy. A kiedy coś nam nie wychodzi, bywa że się złościmy. Ja się ostatnio zezłościłam i z tej złości ugotowałam obiad. Pierś z kurczaka w bananach konkretnie. Jak to zrobiłam? Ano tak…

Continue reading „pierś z kurczaka w bananach”

Zdrowa codzienność

Uwielbiam zupy w postaci kremu, wie o tym bardzo dobrze m. in. Edyta – właścicielka baru, działającego tuż obok mojego miejsca pracy. Niemal codziennie wpadam do niej na miseczkę kremowych pyszności. Sama rzadko zaglądam do kuchni, ale tym razem postanowiłam spróbować swoich sił, gotując zupę krem z pora. Doskonała rzecz na chłodne, jesienno-zimowe wieczory.

Continue reading „zupa krem z pora”

Zdrowa codzienność

Nieważne czy jesteś zaprawionym biegaczem, czy może dostajesz zadyszki po przebiegnięciu 100 metrów. Nawet jeśli nie czujesz się na siłach, by w tym roku wystartować, bądź z nami 11 czerwca na białostockim stadionie lekkoatletycznym. Mnóstwo radości, dobra zabawa, możliwość spotkania się ze znajomymi i przyjaciółmi (tak, tego dnia będzie tam pół miasta), a przede wszystkim cel, który łączy wszystkich zawodników, czyli pomoc chorym dzieciom – to właśnie jest Electrum Ekiden. Czekamy na Twój doping!

Continue reading „electrum ekiden 2017 – bądź tam z nami!”

Zdrowa codzienność

Niemal każdy dom ma swój zapach. Wystarczy przekroczyć próg i już wiesz, że jesteś u siebie, u rodziców czy dziadków. Podobnie jest ze smakami. Są takie potrawy, których nikt inny nie zrobi lepiej niż ta jedna, konkretna osoba w rodzinie. Choćbym stanęła na głowie, nigdy nie odtworzę smaku rosołu roboty mojej babci czy pieczonych przez nią, w kaflowym piecu, bułeczek. Moja ciocia robi przepyszne ciasta z galaretką, a bratowa rewelacyjną sałatkę, mama piecze za to szarlotkę, którą zachwycają się wszyscy moi znajomi. Nie podejrzewam, bym w najbliższym czasie odważyła się podjąć szarlotkowe wyzwanie, ale Was zachęcam – mama zdradziła przepis!

Continue reading „szarlotka mamy”