moda w rozmiarze XXL

Debata na temat dyskryminacji kobiet, noszących rozmiar większy aniżeli 42, trwa w świecie mody od dawna. Obie strony – zwolenników i przeciwników tworzenia ekskluzywnych ubrań w większych rozmiarach czy zatrudniania modelek XL – przerzucają się argumentami.

Z jednej strony padają zarzuty o promowanie szkodliwego wzorca kobiecego piękna (bardzo szczupłe dziewczęta), z drugiej o promowanie otyłości. I takim sposobem każdy zostaje przy promowaniu tego, co promować chce.

Prawdę powiedziawszy nie rozumiem tego uporu w trwaniu po obu stronach barykady, przecież piękno tkwi w różnorodności. Z chęcią obejrzałabym pokaz mody, gdzie obok dziewczynek, wystąpiłyby babcie, a obok XS-ek, XL-ki. Tyle, że skoro ikony mody, pokroju Karla Lagerfelda, zapowiadają, że w ich pokazach ciut większe panie nigdy nie wezmą udziału, to czego się spodziewać po reszcie branży? Mam nadzieję, że przynajmniej argument ekonomiczny okaże się na tyle silny, by „wielka moda” pochyliła się nad „większą” częścią społeczeństwa.

 

Foto: unsplash.com

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *