Kulturalnie

Słyszeliście o projekcie Milion Cudownych Listów? Jodi Ann Bickley założyła stronę onemillionlovelyletters.com, za pośrednictwem której ogłosiła światu: „Jeśli chcesz dostać list, przyślij mi maila (…), dołącz adres zwrotny i wyjaśnij, dlaczego potrzebujesz, żeby do Ciebie napisać (…)”. No i się zaczęło. Lawina ruszyła. A później jakiś szalony wydawca zaproponował Jodi, by napisała o tym książkę.

Continue reading „„milion cudownych listów” – jodi ann bickley”

Kulturalnie

Nie znoszę czytać książek ze środka serii. Lubię wiedzieć jak się wszystko zaczęło, obserwować jak bohater się rozwija i dorasta, jak zmienia się (lub nie) sposób narracji… Po książkę Harlana Cobena sięgnęłam więc nie z rozmysłem, a przypadkiem – koleżanka zabrała ją ze sobą na Maderę. W ostatnim dniu naszego pobytu zaczęłam czytać „Najczarniejszy strach”, czekając na transport na lotnisko. Zaczęłam i wsiąkłam.

Continue reading „„najczarniejszy strach” – harlan coben”

Kulturalnie

Wymyślenie tytułu „Ości” zajęło mi trzy lata. To jak wiadomo – końcówka, która nie ma tematu. Dostajemy ramkę, do której możemy włożyć wszystko, co chcemy. Samemu trzeba ją wypełnić: samotność, nieprzyjemność, tożsamość. (źródło: wyborcza.pl)– tak o swojej powieści mówił Ignacy Karpowicz na spotkaniu w Białymstoku. I rzeczywiście, „ości” to powieść niezwykle otwarta na interpretacje, ale po kolei…

Continue reading „„ości” – ignacy karpowicz”

Kulturalnie

Na urlopie zazwyczaj czytamy to, co chcemy, a nie to, co przeczytać musimy (bo naiwnie zakładam, że ktoś jednak na urlopie czyta). Zawsze mi się wydawało, że lato skłania ludzi do sięgania po lektury lekkie, łatwe i przyjemne, dostarczające rozrywki i nie wymagające zbyt intensywnego myślenia. Wszystko jest oczywiście kwestią gustu, ale kiedy zaczęłam czytać „Kolekcjonera”, pomyślałam sobie, że to idealna urlopowa propozycja dla fanek/fanów komedii romantycznych i oper mydlanych.

Continue reading „„kolekcjoner” – nora roberts”