Zdrowa codzienność

Jesień tuż, tuż. Działkowcy już sięgają po (nie)pierwsze, tegoroczne zbiory. Wśród nich ważne miejsce zajmują cukinie. Prawdę powiedziawszy, zostaliśmy w tym roku hojnie obdarowani tymi warzywami przez naszych rodziców. Musiałam więc się nieźle nagłowić, jak ją zaserwować, by nam się nie znudziła. Jednym z najłatwiejszych, a jednocześnie bardzo smacznym daniem okazała się wersja zapiekana z mozzarellą i pomidorami. Przepis znalazłam na portalu Kwestia Smaku i nieco zmodyfikowałam. Poniżej – moja wersja.

Continue reading „cukinia zapiekana z mozzarellą i pomidorami”

Zdrowa codzienność

Bardzo nie lubię marnować jedzenia. Tak zostałam nauczona i tak mi zostało. Lubię dania, dzięki którym można wykorzystać resztki z lodówki – ostatnie plastry wędliny czy pomidora, który za parę dni zacznie przysychać, więc to ostatni moment, by coś z nim zrobić. Podrzucam Wam dziś bardzo prosty przepis, którym zaskoczył mnie A. pewnego poranka – bułeczki z niespodzianką.

Continue reading „bułeczki z niespodzianką”

Zdrowa codzienność

Jako dziecko nie lubiłam zup. Wykręcałam się jak mogłam, byle nie musieć ich jeść. Wyjątkiem był rosół roboty mojej babci. Dziś już nie pozwalam sobie na tego typu ekscesy – mój żołądek domaga się ciepłej strawy regularnie, a zupy są mu niezbędne do normalnego funkcjonowania. Postanowiłam więc urozmaicić nieco klasyczne grochowe, ogórkowe,  itp., by w kuchni nie wiało nudą, a jedzenie nadal sprawiało przyjemność. Tym razem proponuję pomidorową wariację z dorszem i ciecierzycą.

Continue reading „zupa pomidorowa z dorszem i ciecierzycą”

Zdrowa codzienność

Na działce moich rodziców sezon cukiniowy w pełni. Nie zdąży człowiek skonsumować tego, co wyrosło, a już następne warzywo podnosi zieloną głowę z ziemi. Cóż z tym robić? Przyjaciele już obdarowani, placki z cukinii i leczo się przejadły, na cukiniowy keczup wszystkiego przerobić nie sposób… A może zupa?

Continue reading „zupa z cukinii z pomidorami i czosnkiem”

Zdrowa codzienność

Kto mnie zna, ten wie że nie przepadam za gotowaniem. Uwielbiam za to być karmiona. Nie zawsze jednak mamy w życiu to, czego chcemy. A kiedy coś nam nie wychodzi, bywa że się złościmy. Ja się ostatnio zezłościłam i z tej złości ugotowałam obiad. Pierś z kurczaka w bananach konkretnie. Jak to zrobiłam? Ano tak…

Continue reading „pierś z kurczaka w bananach”

Strefa stylu

Przychodzi taki moment w życiu człowieka, gdy zamiast do klubu na imprezę, woli wyjść ze znajomymi do pubu/bistro/restauracji na pogaduchy przy piwie/winie/herbacie/soczku i smacznym jedzeniu. Cóż… oświadczam publicznie, że ten moment nadszedł właśnie w moim życiu. Drżyjcie więc właściciele białostockich lokali – niebawem przybędę! Tymczasem pora na podsumowanie serii wypadów do „Miodosytni”.

Continue reading „miejsce: miodosytnia”

Myśli nieuporządkowane

Prawdę powiedziawszy, coraz rzadziej zdarza mi się buszować w sieci. Życie w realu stało się na tyle ciekawe i absorbujące, że szkoda mi czasu na „klikanie w ciemno”. Z przyjemnością wracam do stron, które polecałam Wam do tej pory i nie mam potrzeby powiększania mojej listy wirtualnych miejsc, wartych odwiedzenia, a jednak… w natłoku zdarzeń, spotkań i emocji, natknęłam się na kilka stron, na których wizyta, była dla mnie prawdziwą przyjemnością.

Continue reading „warto zajrzeć październik/listopad/grudzień 2017”