Myśli nieuporządkowane

Taaak… kto dziś pamięta listonosza na rowerze lub w wersji „na bogato” na motorowerze, który dostarczał listy mieszkańcom wsi i miasteczek? Głównie listy przewoził bowiem ów człowiek, paczek znowu tak wiele nie bywało, a jeśli już to raczej z okazji świąt lub urodzin. Kiedyś dostać list lub paczkę – to było coś! Dzisiaj – i owszem – odwiedzają ludzi zarówno listonosz jak i kurier, tyle że jeden przynosi rachunki, a drugi rzeczy zakupione przez internet.

Continue reading „„ludzie listy piszą, nawet w małej wiosce…””

Moja szuflada

czasami szczęście składa się ze wspomnień, troskliwie chowanych na dnie duszy. ma zapach siana, dźwięk rzeki, fakturę piasku.
czasami szczęście zaskakuje swoją obecnością. wyłania się z pustki, spogląda zielenią oczu, oswaja znajomym słowem, uspokaja gestem, brzmi śmiechem z dawno przebrzmiałego żartu.

Continue reading „list napisany na czerwonej kartce papieru”

Myśli nieuporządkowane

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego myśląc o tym, co było, często wspominamy miniony okres jako coś dobrego? Są oczywiście wyjątki, nie mówię tu o traumatycznych przeżyciach, ale kiedy się słucha wspomnień pokolenia 50+ to można dojść do wniosku, że ten poprzedni system wcale nie był taki zły, że ludzie byli lepsi, szczęśliwsi, że było bezpieczniej, że Rosja nie taka straszna, bo i wypić było z kim, i na handelek było gdzie pojechać. Ostatnio złapałam się na tym samym, wspominając czasy podstawówki i ogólniaka – idealizuję przeszłość.

Continue reading „idealizacja przeszłości”