Myśli nieuporządkowane

Urządzaliście kiedyś dom lub mieszkanie? Mnie się zdarzyło… Chciałam, by było idealne – funkcjonalne i dostosowane do moich potrzeb, w odcieniach szarości, w skandynawskim stylu – zupełnie jak z katalogu, który przeglądałam, zachwycając się zdjęciami pięknych wnętrz. Kiedy się wprowadziłam, szybko zrozumiałam, że w katalogu nie da się mieszkać…

Continue reading „to nie katalog, tu się mieszka”

Myśli nieuporządkowaneStrefa stylu

Kiedyś wykazywałam znacznie więcej zrozumienia, gdy przyjaciółka kolejny raz mówiła: „Nie mam czego nałożyć! To nie pasuje, tamto też nie pasuje, a w tym wyglądam beznadziejnie”. Wykazywałam zrozumienie, bo niemal codziennie przeżywałam to samo. Dziś jestem starsza i mniej tolerancyjna dla tego typu zjawisk. Ostatnio podobna sytuacja przytrafiła mi się kilka miesięcy temu, gdy szłam na galę do opery. Byłam osobą towarzyszącą, nie chciałam więc narobić wstydu mojemu partnerowi – skończyło się kupnem sukienki. Jednak w większości przypadków, powiedzenie „Nie mam czego nałożyć!” jest zwyczajnym kłamstwem. Uwierzyłabym, gdybyśmy wszyscy mieli po jednym t-shircie i nie zdążyli zrobić prania, ale większość ludzi, jakich znam (z JEDNYM wyjątkiem!) ma tyle ubrań, że producenci ich szaf nawet w najśmielszych wizjach nie przewidzieli, że da się tam upchnąć taką ilość materiału!

Continue reading „„co na siebie włożyć?” – problem, którego nie mam”