film: „kobiety mafii”, reż. patryk vega

Okazuje się, że nie wystarczą znakomici aktorzy i pieniądze, by stworzyć dobry film. Najnowsze „dzieło” Patryka Vegi to nieporozumienie. Wizyta w kinie nie ma większego sensu, żeby zobaczyć najlepsze sceny, wystarczy obejrzeć zwiastun. Krótko mówiąc – rozczarowanie.

Wszyscy wiedzą jakiego rodzaju filmy „robi” Patryk Vega – sporo przemocy, soczyste przekleństwa, przenikające się światy policjantów i przestępców, a wszystko to okraszone dużą dawką humoru. Umówmy się – to nie jest kino ambitne. To naparzanka dla dużych chłopców i dziewczynek.

Choć połowa moich znajomych wciąż nie może uwierzyć, że znakomicie się bawiłam, oglądając film „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, a druga połowa nie wierzy, gdy mówię, że uwielbiam „Służby specjalne”, prawda jest taka, że lubię od czasu do czasu „zresetować” się przy produkcjach Vegi. Niektórzy grają w „Call of Duty”, ja oglądam filmy w stylu „Pitbulla”.

Kiedy więc usłyszałam, że do kin „wchodzą” „Kobiety mafii”, nad kupnem biletu nie wahałam się ani minuty. Rzecz w tym, że w połowie seansu zaczęłam się zastanawiać  czy aby wahanie nie było w tym przypadku wskazane.

„Kobiety mafii” to historia młodej policjantki – Izabeli (Olga Bołądź), która zostaje zwerbowana przez ABW, by rozpracować grupę, zajmującą się handlem narkotykami. A przynajmniej od tego się ta historia zaczyna, bo tak naprawdę bohaterów jest wielu. Najważniejsze są oczywiście kobiety.

Wspomniana Izabela to niedoceniana policjantka, która decyduje się na wyjazd i rozstanie z dzieckiem oraz mężem, by dzielnie walczyć z bandytami.

Spuchnięta Anka (Katarzyna Warnke) jest żoną gangstera o pseudonimie „Cieniu”. Opływająca w luksusy, doskonale czuje się na wystawnych przyjęciach, zajmuje się głównie robieniem zakupów i selfie, choć z czasem widz może zacząć podejrzewać, iż specjalizuje się w zaspokajaniu seksualnych potrzeb mężczyzn.

Anka jest co prawda matką, ale jej syna wychowuje przede wszystkim Niania (Agnieszka Dygant). Z pozoru cicha i spokojna, stopniowo zmienia się w przebiegłą i bezwzględną kobietę, która dla dobra swojego podopiecznego (syna Cienia i Anki), gotowa jest zabić.

„Siekiera” (Aleksandra Popławska) jest żoną kolejnego przestępcy – brutalnego „Milimetra” (Tomasz Oświeciński). Poniżana, maltretowana fizycznie i psychicznie, rozpaczliwie pragnąca czułości i poczucia bezpieczeństwa, wdaje się w romans z przyjacielem męża „Żywym” (Piotr Stramowski).

Wszyscy trzej: „Cieniu”, „Milimetr” i „Żywy” pracują dla „Padrino” (Bogusław Linda), którego oczkiem w głowie jest córka narkomanka, obdarzona wątpliwym talentem muzycznym, zwana „Futro” (Julia Wieniawa).

Niby losy wszystkich się splatają, ale po obejrzeniu całości, miałam wrażenie, jakby ktoś na siłę, nieudolnie połączył ze sobą kilka wątków i pozlepiał poszczególne sceny. Mamy więc zuchwały napad w Wólce Kosowskiej, przyjęcie urodzinowe Padrino w stylu „Wielkiego Gatsby’ego”, piękne hiszpańskie plenery, sceny wypadków na autostradzie, jakich nie powstydziłoby się Hollywood oraz niezliczoną ilość nudnych jak flaki z olejem ujęć okołoromantycznych, do tego nieco seksu i przemocy.

„Kobiety mafii” to plejada gwiazd, choć wiele z nich, jak Olga Bołądź gra role znacznie poniżej swoich możliwości. Godna uwagi jest Agnieszka Dygant w roli Niani oraz fenomenalna Katarzyna Warnke jako Anka. Niestety, nawet znakomici aktorzy nie są w stanie uratować tej produkcji. Wychodząc z kina czułam się znudzona i rozczarowana. Zdecydowanie nie polecam!

Opis dystrybutora:

Po brawurowej akcji policyjnej funkcjonariuszka Bela (Olga Bołądź) zostaje wyrzucona z policji. ABW składa jej propozycję „nie do odrzucenia”. Kobieta przechodzi specjalistyczne szkolenie pod okiem FBI i zostaje operatorem w Wydziale S – oficerem pracującym pod przykryciem, który zostaje umieszczony w grupie przestępczej. Jej misją w roli tajniaczki jest rozpracowanie szlaku przemytu narkotyków przez Grupę Mokotowską sterowaną przez Padrino (Bogusław Linda) – bossa stołecznego półświatka, dla którego ponad wszelką władzą i pieniędzmi najważniejsza jest córka o ksywie Futro (Julia Wieniawa). By zrealizować cel, Bela musi wkupić się w łaski zaufanych ludzi z zarządu mafii. Podszywając się pod prostytutkę, oficer ABW zostaje kochanką Cienia. Misternie przemyślany plan komplikuje się, gdy w toku nieprzewidzianych zdarzeń w całą intrygę zostaje wmieszana Anka (Katarzyna Warnke) – żona Cienia, manipulowana przez tajemniczą Nianię (Agnieszka Dygant). Wkrótce losy pięciu kobiet przecinają się w punkcie bez odwrotu, a wydarzenia z ich udziałem wstrząsają przestępczą mapą Warszawy.

Tytuł: Kobiety mafii

Reżyseria: Patryk Vega

Scenariusz: Olaf Olszewski, Patryk Vega

Premiera: luty 2018 r.

Występują: Olga Bołądź, Agnieszka Dygant, Katarzyna Warnke, Aleksandra Popławska, Julia Wieniawa, Sebastian Fabijański, Bogusław Linda, Piotr Stramowski, Tomasz Oświeciński, Janusz Chabior i inni.

 

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *