Kulturalnie

Pamiętam stare, dobre „Kogle mogle” z końca lat 80. XX wieku, w reżyserii Romana Załuskiego. Nigdy nie było to kino wybitne, ale i nie taka była rola komedii. Za to pośmiać się było z czego. Moja ulubiona scena to ta z II części – „Galimatiasu”, kiedy Ewa Kasprzyk w roli Barbary Wolańskiej goni z widłami roznegliżowaną Paulinę, do której podejrzanie „ciągnie” docenta Wolańskiego. Te, całkiem dobre, wspomnienia przyćmiły wciąż świeże wrażenia po obejrzeniu trzeciej i czwartej części – współczesnych, wyjątkowo kiepskich produkcji. Wniosek mam w związku z powyższym jeden – wara od tego, co było.

Continue reading „„Koniec świata czyli kogel mogel 4” – wara od tego, co było!”

Kulturalnie

Niech Was nie zwiedzie ten tytuł – nie znoszę francuskich filmów. Nie dlatego, że są kiepskie, po prostu drażni mnie brzmienie języka francuskiego. Nic nie poradzę – taka przypadłość. A jednak któregoś piątku dałam się namówić na obejrzenie francuskiej komedii. Po raz pierwszy od dawna dobrze się bawiłam, oglądając jakąkolwiek komedię (niektórzy twierdzą, że nie mam poczucia humoru, ja twierdzę, że mam – tyle, że oporny). Polecam więc i Wam – trzy całkiem przyjemne filmy, do „pośmiania się” w weekend.

Continue reading „Trzy francuskie komedie na weekend”

KulturalnieStrefa stylu

Niewiele wiem o historii mody i wzornictwa, przez wiele lat ten temat był mi zupełnie obcy. Pamiętam, że nazwisko McQueen pierwszy raz zwróciło moją uwagę w 2010 roku. Nie chodziło niestety o kolekcje autorstwa zdolnego projektanta, a o samobójczą śmierć u szczytu sławy. Niedawno w kinach wyświetlany był biograficzny film dokumentalny „McQueen”.

Continue reading „film: „mcqueen”, reż. ian bonhôte”

Kulturalnie

Mam wrażenie, że od kiedy zaczęłam pracować w bibliotece, jestem jeszcze bardziej wyczulona na obecność słowa „książka” w przestrzeni publicznej. Cóż więc mogłam uczynić, słysząc że na ekrany kin trafił film „Book club”, figlarnie przetłumaczony na polski jako „Pozycja obowiązkowa”? Oczywiście dzieło to… obejrzeć.

Continue reading „film: „pozycja obowiązkowa” („book club”), reż. bill holderman”

Kulturalnie

Ostatnie tygodnie były tak intensywne, że zabrakło mi czasu, by podzielić się z Wami wrażeniami po obejrzeniu ostatniej części „Pitbulla”. Prawdę powiedziawszy, nie zamierzałam iść do kina na ten film. Zmieniłam zdanie po tym, jak „Kobiety mafii” „zabiły” legendę Patryka Vegi i choć w trailerze straszyła Doda, ciekawa byłam czy uda się Pasikowskiemu ocalić trylogię o polskiej policji i gangsterach…

Continue reading „film: „pitbull. ostatni pies”, reż. władysław pasikowski”

Kulturalnie

W którejś z ostatnich recenzji książkowych wspominałam Wam o mojej fascynacji mundurem, ale czy wiedzieliście, że jednym z moich ulubionych filmów był „G. I. Jane” w reżyserii Ridleya Scotta, z niesamowitą Demi Moore w roli głównej? Przez lata nic nie było w stanie „zastąpić” tej miłości, odtwarzanej uparcie z kasety VHS, aż nastał rok 2014, a Patryk Vega pokazał światu „Służby specjalne” 😉 .

Continue reading „film: „służby specjalne”, reż. patryk vega”

Kulturalnie

Jako studentka „pochłaniałam” książki Agathy Christie w tempie zastraszającym. Z równą lubością oglądałam serial „Poirot” z rewelacyjnym Davidem Suchetem w roli głównej. Kiedy więc przyjaciółka zadzwoniła z propozycją wyjścia do kina, nie mogłyśmy wybrać nic innego, jak tylko świeżutką ekranizację „Morderstwa w Orient Expressie”.

Continue reading „„morderstwo w orient expressie” („murder on the orient express”) reż. kenneth branagh”