Moja szuflada

Nie rozumiała, co ludzie widzą w tych całych Mazurach… Ot, trochę drzew, kilka jezior i chmary komarów. Jechała tam ciesząc się z wolnego weekendu, ale „bez przekonania” co do wyboru lokalizacji. Dobrze, że przynajmniej rowery wpakowali „na pakę” – może nie zginą z nudów (oni, nie rowery). Wtedy jeszcze nie wiedziała, że wracając Mazury zabierze ze sobą. W sercu…

Continue reading „mazurskie zauroczenie”

Myśli nieuporządkowane

Dalekie podróże, auto, kolejny szczebel na ścieżce zawodowej kariery… – tak dziś ludzie definiują szczęście. Ostatnio miałam okazję przypomnieć sobie, że ta definicja należy do kategorii nieporozumienie. Szczęście bowiem składa się z drobinek – chwil spędzonych z rodziną i przyjaciółmi, szczerych rozmów, herbaty wypitej niespiesznie na werandzie o poranku, widoku wschodzącego słońca, chłodu rosy na bosych stopach…

Continue reading „drobinki szczęścia”

Myśli nieuporządkowane

Uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Interesuje mnie punkt widzenia drugiego człowieka, jego sposób patrzenia na świat. Z uwagą przyglądam się relacjom, jakie tworzą moi bliscy i znajomi. Jakiś czas temu zaobserwowałam niepokojące zjawisko – mnóstwo rzeczy, zwłaszcza my-kobiety, robimy DLA INNYCH lub ZE WZGLĘDU na innych. Nie ma w tym niczego złego, dopóki się nie zatracimy. No, chyba, że jesteśmy zakonnicami lub aspirujemy do miana świętych…

Continue reading „a ty dla kogo nosisz tę bieliznę?”

Myśli nieuporządkowane

Obudziłam się w uroczym domku na wsi, wokół zieleń, w powietrzu unosi się zapach wilgotnej ziemi, ciszę przerywa jedynie uparty kogut sąsiadów – wydawałoby się, że to idealne warunki do odpoczynku. A jednak, obudziłam się z poczuciem totalnej beznadziei, ze świadomością, że moje życie nie ma nic wspólnego z tym, jak chciałbym, by wyglądało. Straciłam lata na gonieniu za marzeniem, którego realizacja – w moim przekonaniu – powinna przynieść mi szczęście. Pora powiedzieć w końcu: „Dość!”.

Continue reading „„nie możesz zakładać, że tylko jedna rzecz da ci szczęście””

Kulturalnie

Wielokrotnie pisałam o tym, że ludzie próbują znaleźć receptę na szczęście – stąd półki w księgarniach pełne poradników wszelkiej maści. Jest jednak naród, który już dawno odnalazł sposób na spokojne, pełne radości, szczęśliwe życie – to Duńczycy. Nie, wcale nie są zbyt odkrywczy, po prostu nazwali to, co od wieków wiedzą wszyscy.

Continue reading „„hygge. duńska sztuka szczęścia” – marie tourell søderberg”

Myśli nieuporządkowane

Ludzkość poszukuje recepty na szczęście. To trudne, zważywszy, że każdy pragnie czego innego. Szczęście traktujemy jako stan, do którego dążymy, a jego osiągnięcie uzależniamy od tego, czy np. zdobędziemy dobrą pracę, wyjedziemy na zagraniczne wakacje, odnajdziemy miłość swojego życia, kupimy dom lub zrzucimy 20 kg. Rzecz w tym, że bycie szczęśliwym to umiejętność. Możemy ją posiąść pod warunkiem, że wiemy czym jest wdzięczność.

Continue reading „wdzięczność – klucz do szczęścia”

Moja szuflada

Gdyby zapytać ją za czym goniła latami, odpowiedziałaby, że szukała spokoju i szczęścia. To pierwsze uczucie odnalazła, choć nie sądziła, że będzie to od niej wymagało tak wiele wysiłku. O tym drugim zapomniała – tak było łatwiej, bo nie da się tęsknić za czymś, o czym się nie pamięta. Przypomniał jej pewien górski przewodnik…

Continue reading „szczęście made in madera”

Kulturalnie

Nigdy nie byłam we Francji i prawdopodobnie dlatego nie pojmuję tego całego szaleństwa na punkcie Paryża i Francuzek. Miliony kobiet na świecie, z nieznanego mi powodu, pragną wyglądać i zachowywać się jak Francuzki. W tej fascynacji zdają się przodować Amerykanki – oto kolejna książka o francuskim stylu życia, napisana przez jedną z nich.

Continue reading „„szczęście na dzień dobry” – jamie cat callan”

Kulturalnie

Doprawdy zadziwia mnie z jakim uporem ludzkość pracuje nad wynalezieniem uniwersalnej recepty na szczęście. Co chwilę pojawia się na ten temat kolejna, „rewolucyjna” publikacja, mająca szansę zmienić życie milionów ludzi na całym świecie. I choć tyle ich już było, człowiek nadal szuka odpowiedzi na pytanie jak żyć w zdrowiu, szczęściu i dostatku.

Continue reading „„kody sukcesu. jak mieć udane życie, zdobyć miłość i być szczęśliwym” – alexander loyd”

Kulturalnie

Każdy, kto choć raz odwiedził księgarnię wie, że poradników typu „Jak osiągnąć szczęście” jest „zatrzęsienie”. Przez wiele lat półki, na których leżały owe poradniki, omijałam szerokim łukiem, gdyż napawała mnie obrzydzeniem myśl, że ludzie chcą zarabiać na sprzedawaniu innym „recepty na szczęście”, choć dobrze wiedzą, że takowa recepta nie istnieje. Nadal uważam, że uniwersalny przepis na pomyślność, bogactwo, udane związki itp. to mit. Nie ma czegoś takiego, ponieważ każdy człowiek jest inny. Poza tym to, co świetnie się sprawdza w jednym kręgu kulturowym, w innym może się okazać kompletną porażką, a takich czynników jak: środowisko, z którego czytelnik się wywodzi, jego poglądy religijne czy indywidualne doświadczenia , autor „obiecujących szczęście książek” nie bierze pod uwagę lub po prostu wziąć pod uwagę nie może. Odwoływanie się do tradycji Dalekiego Wschodu, dla większości Polaków wciąż jest abstrakcją, a przenoszenie, z uporem maniaka, wzorców amerykańskich na grunt polski często wygląda po prostu komicznie.

Continue reading „„jak osiągnąć prawdziwe i trwałe szczęście. 7 kluczy do radości, przebudzenia i wolności” – deepak chopra”