Myśli nieuporządkowane

33. Tak, tyle mam lat. Będąc nastolatką myślałam, że gdy z przodu zamiast 2 pojawia się cyfra 3 ludzie zamieniają się w starców, a wszystko co najlepsze człowiek już dawno ma za sobą. Spodziewałam się, że wejście w „nowe dziesięciolecie” będzie dla mnie traumatycznym przeżyciem. Nic takiego nie miało miejsca. Mało tego, dziś za nic nie oddałabym moich 33 lat. Mam piękne wspomnienia z dzieciństwa, szkolnych i studenckich czasów, ale każdego dnia otwierają się przede mną nowe szanse i możliwości – takie, o jakich jeszcze kilka lat temu mogłam jedynie pomarzyć. Jeśli chcecie znać moje zdanie – życie zaczyna się po trzydziestce 😉

Continue reading „33.”

Myśli nieuporządkowane

Pokażcie mi kogoś, kto lubi remonty. Nie znam takiej osoby. Wszędzie brud, kurz, totalny chaos i niczego nie można znaleźć. Kilka tygodni znoszenia niewygód i nerwów, bo glazurnik przykleił płytkę do góry nogami, a inny „fachowiec” ściankę krzywo wybudował… Taaaaak… Ale czy pamiętacie moment, gdy z kubkiem herbaty, siadacie sobie wygodnie w wyremontowanym domu/mieszkaniu/pokoju? To właśnie ta chwila, gdy na nowo zaczynacie urządzać przestrzeń, w której przebywacie. Podobnie jest w życiu – czasami trzeba zrobić remont, by urządzić je tak, jak chcecie.

Continue reading „czasami dobrze jest zrobić w życiu remont”

Myśli nieuporządkowane

Całe życie miałam tendencję do analizowania wszystkiego, co mi się przytrafiało. Co prawda nie rysowałam tabelek i nie wypisywałam wszystkich „za” i „przeciw”, ale w mojej głowie natychmiast powstawało co najmniej kilka scenariuszy wydarzeń. Skutek? W obliczu złych wieści, rozczarowań czy wyzwań czułam się bezsilna. Zamiast spróbować rozwiązać problem lub wybrnąć z sytuacji, tkwiłam w miejscu, zastanawiając się co powinnam zrobić.

Continue reading „nie analizuj bez końca – działaj!”

Moja szuflada

Nie łudziła się, że będzie łatwo. Kiedy wróciła po latach nieobecności, pierwszym, na co się natknęła, był mur. Gruby, wysoki, z dokładnie utopionymi w spoiwie głazami, bez jakiejkolwiek furtki, od początku skazywał na porażkę jej starania, by dostać się do środka. A mimo to, coś kazało jej tkwić przed zimną ścianą, przykładać rozpalone czoło do chłodnych kamieni, spuchniętymi opuszkami próbować ukruszyć nieco murarskiej zaprawy, słonym potokiem wyżłobić maleńką szczelinę w leciwych głazach… Upokorzona bezsilnością próbowała odejść, lecz gdy wydawało się, że już za chwilę przekroczy magiczną granicę wolności, tajemnicza siła na powrót pchała ją do stóp muru.

Continue reading „mur”

Myśli nieuporządkowane

Żyjemy coraz szybciej i coraz więcej ludzi odczuwa presję, by dorównać znajomym, przyjaciołom, członkom rodziny. Pragniemy szacunku i akceptacji, łakniemy podziwu. By to osiągnąć, sprowadzamy swoje życie do „muszę”, „powinienem/powinnam”, „wypadałoby”… A gdyby tak przestać myśleć w kategoriach przymusu, nakazu, powinności…?

Continue reading „słowo ma znaczenie”

Myśli nieuporządkowane

Ludzkość poszukuje recepty na szczęście. To trudne, zważywszy, że każdy pragnie czego innego. Szczęście traktujemy jako stan, do którego dążymy, a jego osiągnięcie uzależniamy od tego, czy np. zdobędziemy dobrą pracę, wyjedziemy na zagraniczne wakacje, odnajdziemy miłość swojego życia, kupimy dom lub zrzucimy 20 kg. Rzecz w tym, że bycie szczęśliwym to umiejętność. Możemy ją posiąść pod warunkiem, że wiemy czym jest wdzięczność.

Continue reading „wdzięczność – klucz do szczęścia”

Moja szuflada

Gdyby zapytać ją za czym goniła latami, odpowiedziałaby, że szukała spokoju i szczęścia. To pierwsze uczucie odnalazła, choć nie sądziła, że będzie to od niej wymagało tak wiele wysiłku. O tym drugim zapomniała – tak było łatwiej, bo nie da się tęsknić za czymś, o czym się nie pamięta. Przypomniał jej pewien górski przewodnik…

Continue reading „szczęście made in madera”