„dźwiękoczułość” – dorota sokołowska

Sama autorka mówi o tej książce pieszczotliwie – „maleństwo”. Rzeczywiście, kiedy spojrzymy na „Dźwiękoczułość” nie powala nas ona rozmiarami, za to zdjęcie na okładce przykuje uwagę niejednego potencjalnego czytelnika. I ten tytuł… dźwięk i czułość…

„Dźwiękoczułość” to sześć reportaży, których bohaterami są ludzie związani z Białymstokiem, z jego kulturową tkanką: dziennikarze, fotograficy, lalkarz, malarka, architekt, aktorka… To ludzie, bez których Białystok nie byłby tym, czym jest dzisiaj, „pionierzy” w swoich dziedzinach – jak powiedział o nich literaturoznawca, dr Marek Kochanowski. To także ludzie zapomniani, niedoceniani, nieznani młodemu pokoleniu. Dorota Sokołowska swoim „maleństwem” przywraca pamięć o nich, walczy o to, by na nowo zaczęli funkcjonować w świadomości białostoczan.

Każdy tekst to oddzielna historia, to opowieść o pasji i zaangażowaniu, ale też opowieść o relacjach międzyludzkich. Znajdziemy tu historię syna, podążającego śladami ojca, uczennicę i jej mistrzynię, przyjaciółki, które odnalazły się po latach, a wszystko okraszone emocjami. Nie tylko bohaterów, ale i samej autorki. Dorota Sokołowska nie serwuje nam suchych faktów, ona „pisze sercem”, lirycznie, poruszająco, pięknie.

Szczególnie silne emocje wywołał we mnie ostatni tekst – „Śnienie”. Jego bohaterem jest zmarły przyjaciel autorki, dziennikarz radiowy Wiesław Szymański, ale w równym stopniu bohaterami „Śnienia” są ich redakcyjni koledzy. To bowiem opowieść o odchodzeniu. O odchodzącym i tych, którzy zostają ze swoim bólem, cierpieniem, tęsknotą i wiarą, która umiera ostatnia.

Kiedy spojrzymy na te wszystkie teksty jak na całość, jasnym stanie się, że „Dźwiękoczułość” to także historia Białegostoku, opowiadana za pośrednictwem życiorysów jednostek. Jak napisała w swoim tekście „Białystok, tutaj jestem”, literaturoznawca Katarzyna Kościewicz:

„Poznawanie ich losów jest jednocześnie wnikaniem w tkankę dwudziestowiecznej historii miasta, z którym związali swoje życie. Białystok staje się poniekąd najważniejszym bohaterem tych opowieści (…) przede wszystkim dlatego, że modeluje losy każdej z opisywanych postaci, odciska na ich życiu wyraźne piętno.” [K. Kościewicz, Białystok, tutaj jestem w: D. Sokołowska, Dźwiękoczułość, Białystok 2014, s. 152.]

Nie tylko Białystok łączy te teksty. Łączy je też radio. Opowieściami o ludziach radia zaczyna i kończy „Dźwiekoczułość” Dorota Sokołowska, tworząc pewną klamrę. Od radia się zaczęło. Pracując w Polskim Radiu Białystok autorka miała okazję poznać bohaterów swoich reportaży, usłyszeć zapisane później historie. Dlaczego zapisane? Bo może słowo pisane ma większą trwałość aniżeli taśmy ukryte w przepastnych radiowych archiwach… bo trzeba ocalić ich od zapomnienia… wyrwać ze szponów niepamięci.

Gorąco polecam.

 

Autor: Dorota Sokołowska

Tytuł: Dźwiękoczułość

Wydawca: WOAK w Białymstoku

Rok wydania: 2014

Liczba stron: 153

Oprawa: miękka

ISBN: 978-83-60308-37-0

Reportaż Doroty Sokołowskiej o Wiesławie Szymańskim znajdziecie tutaj:

„Wiesiek” Dorota Sokołowska

 

Join the discussion

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.