Kulturalnie

Każda kolejna książka Ignacego Karpowicza to duże wydarzenie. Szczególnie tu – w Białymstoku, z którym Karpowicz – chcąc nie chcąc – jest związany. Dla wielu tutejszych mieszkańców jego „Sońka” była jedną z najważniejszych książek – swojska, bliska, w czuły i rozumiejący sposób opowiadająca nie tylko o zakazanej miłości, ale też o poszarpanej, przygranicznej tożsamości. Nic dziwnego, że czytelnicy – w tym ja – z niecierpliwością oczekiwali na kolejne dzieło Karpowicza. I może właśnie ten ciężar oczekiwania sprawił, że poczułam się „Cicho, cichutko” rozczarowana.

Continue reading „„cicho, cichutko” – ignacy karpowicz (wideo)”

Kulturalnie

Wymyślenie tytułu „Ości” zajęło mi trzy lata. To jak wiadomo – końcówka, która nie ma tematu. Dostajemy ramkę, do której możemy włożyć wszystko, co chcemy. Samemu trzeba ją wypełnić: samotność, nieprzyjemność, tożsamość. (źródło: wyborcza.pl)– tak o swojej powieści mówił Ignacy Karpowicz na spotkaniu w Białymstoku. I rzeczywiście, „ości” to powieść niezwykle otwarta na interpretacje, ale po kolei…

Continue reading „„ości” – ignacy karpowicz”

Kulturalnie

Powszechnie znana jest moja niechęć do czytania tego, co czytają wszyscy. Powszechnie znany jest również mój opór w chwaleniu tego, co wszyscy chwalą. Tym razem jednak skapitulowałam po kilku stronach. „Sońka” to jedna z najbardziej poruszających i najważniejszych książek, które przeczytałam przez trzydzieści lat istnienia.

Continue reading „„sońka” – ignacy karpowicz”