Myśli nieuporządkowaneStrefa stylu

Pamiętam wzrok przechodniów, gdy szłam parkową alejką w kapeluszu z dużym rondem. Dziwaczny kształt, a może nieodpowiedni rozmiar tegoż ronda powodował, że przyglądali mi się ze zdziwieniem, niesmakiem, a czasami zaciekawieniem. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię, a przecież tak bardzo cieszyłam się z tego kapelusza… Pomyślałam wtedy, że trzeba mieć odwagę, by być sobą w dzisiejszym świecie, zwłaszcza gdy człowiek nie pasuje do schematu, nie mieści się w ramkach, nie daje się zaszufladkować…

Continue reading „#namarginesie 4 – mieć odwagę, by być sobą”

Myśli nieuporządkowane

Jakiś czas temu trafiłam w sieci na zdjęcia legendy polskiej telewizji. Zapamiętałam ją jako przepiękną, elegancką blondynkę, zobaczyłam twarz z karykaturalnie wielkimi ustami, zdeformowaną operacjami plastycznymi. Szczerze mówiąc byłam tym widokiem w równej mierze zniesmaczona, jak i przerażona, ale też uświadomiłam sobie jak bardzo ludzie (a zwłaszcza kobiety) boją się starości i do czego są zdolni, by zachować młodość i piękny wygląd.

Continue reading „młodsza nie będziesz, czyli o starzeniu się słów kilka”

Myśli nieuporządkowane

33. Tak, tyle mam lat. Będąc nastolatką myślałam, że gdy z przodu zamiast 2 pojawia się cyfra 3 ludzie zamieniają się w starców, a wszystko co najlepsze człowiek już dawno ma za sobą. Spodziewałam się, że wejście w „nowe dziesięciolecie” będzie dla mnie traumatycznym przeżyciem. Nic takiego nie miało miejsca. Mało tego, dziś za nic nie oddałabym moich 33 lat. Mam piękne wspomnienia z dzieciństwa, szkolnych i studenckich czasów, ale każdego dnia otwierają się przede mną nowe szanse i możliwości – takie, o jakich jeszcze kilka lat temu mogłam jedynie pomarzyć. Jeśli chcecie znać moje zdanie – życie zaczyna się po trzydziestce 😉

Continue reading „33.”

Myśli nieuporządkowane

Uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Interesuje mnie punkt widzenia drugiego człowieka, jego sposób patrzenia na świat. Z uwagą przyglądam się relacjom, jakie tworzą moi bliscy i znajomi. Jakiś czas temu zaobserwowałam niepokojące zjawisko – mnóstwo rzeczy, zwłaszcza my-kobiety, robimy DLA INNYCH lub ZE WZGLĘDU na innych. Nie ma w tym niczego złego, dopóki się nie zatracimy. No, chyba, że jesteśmy zakonnicami lub aspirujemy do miana świętych…

Continue reading „a ty dla kogo nosisz tę bieliznę?”

Kulturalnie

Autobiografia Rondy Rousey – medalistki olimpijskiej w judo i mistrzyni UFC oraz aktorki, to potężna dawka motywacji. Szkoda tylko, że życiową mądrość przyćmiewają teksty na poziomie podwórkowego zabijaki. Chyba jeszcze żadna książka nie wzbudziła we mnie tak różnych emocji – od zachwytu po rozczarowanie i zniesmaczenie.

Continue reading „„moja walka/twoja walka” – ronda rousey oraz maria burns ortiz”

KulturalnieStrefa stylu

Bywa, że w świecie, w którym rządzi konsumpcjonizm, trudno zachować zdrowy rozsądek – mamy tendencję do kupowania za dużo. Dotyczy to niemal każdej dziedziny życia, ale szczególnie widoczne jest w przypadku damskiej garderoby. Tyle, że dużo rzeczy w szafie, nie oznacza końca największego dylematu kobiety – „w co się ubrać?”.

Continue reading „„bądź chic! tajemnice kobiecej garderoby” – émilie albertini, anne humbert”

Strefa stylu

Prawdę powiedziawszy o FM WORLD dowiedziałam się kilka lat temu za sprawą mojej bratowej, która podsunęła mi pod nos katalog z produktami tej firmy. Podeszłam do tematu jak do jeża, bo niechętnie testuję nowe kosmetyki – używam tych sprawdzonych i zawsze mnie „boli”, gdy nagle okazuje się, że „mój” róż nie jest już dostępny w sprzedaży, a mój ulubiony zestaw cieni wymieniono na inny. Traf chciał, że potrzebowałam do pracy transparentnego pudru, a zupełnie nie po drodze mi było do drogerii. Zamówiłam, zapłaciłam, odebrałam i się zaczęło…

Continue reading „rekomendacje: kosmetyczne wybory z FM WORLD”

Kulturalnie

Są takie książki, których nie sposób oceniać. Jak bowiem ocenić można historię czyjegoś życia? Jakie przyjąć kryteria? Zwrócić uwagę na styl, sposób narracji, chronologię wydarzeń? Czy niewypowiedziana prawda o torturach w więzieniu to atut tej książki, czy jej słaba strona? Brak mi dystansu, pozwalającego spojrzeć na „186 szwów” jak na literaturę… a może to wcale literatura nie jest?

Continue reading „„186 szwów. z czeczenii do polski. droga matki” – anna kaszubska, zargan nasordinova”