Kulturalnie

Od zawsze miałam słabość do… mundurów. Jako czternastolatka nosiłam ten harcerski i wodziłam maślanym wzrokiem za członkami pewnej białostockiej drużyny survivalowej 😉 . Później chciałam zostać żołnierzem zawodowym (tak wiem, brzmi to abstrakcyjnie), na studniówkę poszłam z pilotem wojskowym i byłam dumną siostrą, gdy brat włożył mundur straży granicznej. Jedyną formacją, która nigdy mnie „nie kręciła” była policja. Aż w końcu pojawił się on – Tomczyk. Komisarz Sławek Tomczyk. Utonęłam w kryminałach, a życie wkrótce pokazało, że „nie taki gliniarz straszny, jak go malują”.

Continue reading „„zastrzyk śmierci” – małgorzata rogala”

Kulturalnie

Tej jesieni postanowiłam wrócić do autora, „którym zaczytywały się” jakieś dziesięć lat temu studentki filologii polskiej na Uniwersytecie w Białymstoku. Podejrzewam, iż spora w tym była zasługa pewnego jasnowłosego wykładowcy, który wszem i wobec opowiadał jak pochłania kolejne części serii z komisarzem Kurtem Wallanderem w roli głównej. Wrażenia po lekturze „po latach”? Cóż…

Continue reading „„fałszywy trop” – henning mankell”

Kulturalnie

Zawsze podziwiałam odwagę autorów, którzy decydują się na stworzenie całej serii opowieści. Z jednej strony rzeczywiście nie muszą za każdym razem zaczynać od zera – mają już jakąś podstawę w postaci świata przedstawionego i postaci, ale z drugiej strony muszą się zmagać z oczekiwaniami czytelników, a im wyżej postawili sobie poprzeczkę, tworząc pierwszy tom serii, tym trudniej będzie im zadowolić odbiorców, pisząc kolejne części.

Continue reading „„więcej czerwieni” – katarzyna puzyńska”

Kulturalnie

Moda na kryminał trwa. Półki w księgarniach uginają się pod ciężarem tego typu publikacji. W „morzu zbrodni” coraz trudniej znaleźć coś zaskakującego, poruszającego, nieprzewidywalnego. Tym bardziej warto doceniać tych autorów, którym trudna sztuka skupienia na książce uwagi czytelnika, się udaje.

Continue reading „„motylek” – katarzyna puzyńska”

Kulturalnie

Całkiem przyzwoity (scen erotycznych właściwie nie było) i mocno wciągający horror Zygmunta Miłoszewskiego to propozycja na każdą porę roku. To rzecz do czytania w każdym miejscu i o każdej godzinie, pod warunkiem, że macie wystarczająco dużo czasu, by lekturę zakończyć, zanim spóźnicie się do pracy, na spotkanie z przyjacielem albo randkę.

Continue reading „„domofon” – zygmunt miłoszewski”