Strefa stylu

Są takie ubrania, bez których nie wyobrażam sobie jesieni – ciepłe bluzy, kurtki i płaszcze pojawiają się na wieszakach w mojej garderobie, gdy tylko liście na drzewach zaczynają zmieniać kolor. Lubię ten czas ubierania się „na cebulkę”. Choć przez lata jesień kojarzyła mi się z nudą i szarością, dziś uważam, że to najciekawsza „modowo” pora roku.

Continue reading „7 wieszaków #10: 10 ubrań, bez których nie wyobrażam sobie mojej szafy jesienią (wideo)”

Zdrowa codzienność

Jesień to czas zbiorów, czas obfitości. Natura obdarza nas hojnie nim na ziemi niepodzielnie zapanuje zima. To czas, gdy w naszej kuchni zaczynają gościć pękate dynie i soczyste jabłka, a suszone zioła – ostatni tegoroczny zbiór – wypełniają powietrze niezwykłym aromatem. To także czas, gdy zdradzieckie słońce do spółki z chłodnym wiatrem potrafi „obdarzyć nas” bólem gardła, katarem czy kaszlem. Nie ma więc na co czekać, czas korzystać z dobroci natury, czas zamknąć jesień w imbryku.

Continue reading „jesień w imbryku”

Myśli nieuporządkowaneStrefa stylu

Ta jesień jest wyjątkowa. Wystarczy rozejrzeć się wokół, by zobaczyć, że świat w swojej dotychczasowej formie, drży w posadach. Niby to nic nowego, po wyjątkowej wiośnie, ale tak naprawdę wyjątkowe jest wszystko: codzienność nie przypominająca codzienności, jaką znaliśmy wcześniej, ilość nagłych, niespodziewanych pożegnań, tłumy ludzi na ulicach… Dzieje się coś ważnego, na moich oczach dzieje się historia i… nie jestem w stanie znieść szalonego tempa. Przygniata mnie strach, a pragnienie ucieczki jest silniejsze niż kiedykolwiek…

Continue reading „Wieszaki pod chmurką #4 (wideo)”

Strefa stylu

Jesień zbliża się nieubłaganie. Kiedyś nie znosiłam tej pory roku, teraz – bardzo lubię. Zwłaszcza w modzie jesień daje nam spore pole do popisu, z czego ja – fanka botków, płaszczy i ciepłych swetrów, ochoczo korzystam. Dziś przygotowałam sześć stylizacji na wczesną jesień, gdy ranki i wieczory bywają chłodne, ale w dzień możemy jeszcze zrzucić warstwę wierzchnią, usiąść w ogrodzie z kubkiem gorącej herbaty i wystawić twarz do słońca. Założenie było proste – proponowane zestawy miały się od siebie różnić, są więc propozycje „do pracy” i takie, które sprawdzą się w nieformalnych sytuacjach, jest coś dla miłośniczek stylu sportowego i militarnego, a także fanek kurtek typu ramoneska. Zresztą… zobaczcie sami.

Continue reading „7 wieszaków: #8 6 stylizacji na wczesną jesień (wideo)”

Myśli nieuporządkowane

Nie pamiętam takiej jesieni… ciepłej, słonecznej, oszałamiającej pięknem i kolorami… Może dlatego, że nie zauważałam barw wokół mnie…? Kiedy nosimy w sobie smutek i ból, nawet najcudowniejsze widoki nie cieszą… Ta jesień przyniosła ze sobą radość i przywróciła zdolność dostrzegania kolorów. Kilka jesiennych chwil zatrzymałam w kadrze… Zobaczcie sami.

Continue reading „kolory jesieni”

Strefa stylu

To był początek tej złotej, polskiej jesieni – zieleń mieszała się z żółcią, promienie słońca igrały na ścianach budynków i w koronach drzew, a liście tańczyły nad naszymi głowami. Niby wszystko było OK., ale w rzeczywistości wszystko było nie tak. Wiatr smagał lodowatym podmuchem, a obecność ludzi w naszej pierwotnej lokalizacji sprawiła, że jedyne na co miałam ochotę, to ukryć się z książką pod kocem, w czterech ścianach mieszkania. Fotograf znosił moje pofukiwania ze stoickim spokojem. I tak nam wyszła parkowa sesyjka z fochem w tle.

Continue reading „#modneczytanie 7”

Myśli nieuporządkowane

Za oknem coraz częściej szaro i mokro. Dopadło mnie zniechęcenie totalne. Mam wrażenie, że mój umysł pracuje na zwolnionych obrotach, jakby usilnie próbował zapaść w sen zimowy. Miał być herbaciany odwyk, tymczasem przygotowuję coraz większe ilości czarnej herbaty z miodem, coraz częściej opatulam się kocem i naciągam na stopy wełniane, góralskie skarpety. Trudno mi się skupić na dłuższym tekście, dlatego częściej oglądam filmy i czytam krótkie artykuły lub posty. Gdzie zaglądam ostatnio? Sprawdźcie!

Continue reading „warto zajrzeć listopad/grudzień 2016”

Zdrowa codzienność

Jesień pokazała swoje szare oblicze. Coraz częściej otwieram rano oczy i z przerażeniem odkrywam, że jest ciemno, buro, ponuro i pada. Niedobór światła słonecznego daje mi się mocno we znaki. Po takim mglistym, szarym poranku zazwyczaj czuję się ospała, brakuje mi energii i motywacji do pracy, najchętniej ukryłabym się pod kocem i zapadła w drzemkę aż do kolejnego słonecznego dnia. Sytuacji nie ułatwia fakt, że nie piję kawy. Tak, wiem – trudno w to uwierzyć, ale po pierwsze – kawa mi nie smakuje, a po drugie – źle się po niej czuję. Nie mam ochoty na wlewanie w siebie tablicy Mendelejewa, więc napoje energetyzujące również odpadają. Cóż więc pozostaje?

Continue reading „rusz się! – najlepszy sposób na jesienną melancholię”