Kulturalnie

Wojciecha Chmielarza poznałam podczas spotkania autorskiego w Książnicy Podlaskiej im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku. Chyba nigdy żaden autor nie zrobił na mnie takiego wrażenia: kulturalny, uśmiechnięty, otwarty, traktujący Czytelnika z szacunkiem, a jednocześnie mający odwagę mówić co myśli. Zafascynował mnie swoją opowieścią o pisaniu, dlatego czym prędzej zakupiłam „Podpalacza” – pierwszą część cyklu z komisarzem Jakubem Mortką w roli głównej i… aż wstyd się przyznać, ale dziesięć miesięcy zajęło mi znalezienie czasu na „przyjrzenie się” tej książce. Okazało się, że to najlepszy kryminał, jaki czytałam na przestrzeni ostatnich lat.

Continue reading „„podpalacz” – wojciech chmielarz”

Kulturalnie

Tak się dziwnie dzieje, że co jakiś czas do mojego „czytelniczego życia” trafia kolejny tom sagi o policjantach z Lipowa. Już po raz szósty wróciłam do książek Katarzyny Puzyńskiej, by śledzić dalsze losy Daniela Podgórskiego i ekscentrycznej komisarz Klementyny Kopp. Nie zawiodłam się – były soczyste zbrodnie i komplikacje w prywatnym życiu bohaterów, a aspirant Podgórski – ku mojej uciesze – wraz z każdym kolejnym tomem jest coraz bardziej odzierany ze swojej „świętości”.

Continue reading „„łaskun” – katarzyna puzyńska”

Kulturalnie

Nie ma pojęcia o komediach kryminalnych (mowa o słowie pisanym) ten, kto nie czytał powieści Joanny Chmielewskiej. Autorka książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych słynęła z mistrzowskiego połączenia poczucia humoru z sensacją. Sama uwielbiałam cykl o Janeczce i Pawełku, więc wiem, co mówię… yyy… to znaczy piszę. A piszę, ponieważ oto pojawił się kandydat do miana współczesnej Chmielewskiej. A na imię mu Alek. Alek Rogoziński.

Continue reading „„ukochany z piekła rodem” – alek rogoziński”

Strefa stylu

Wiecie, że rzadko zdarza mi się zmieniać upodobania. Niechętnie testuję kremy, balsamy, podkłady i inne „mazidła”. Ostatnio jednak pojawiło się w mojej kosmetyczce „nowe”. Postanowiłam uzupełnić braki, robiąc zakupy przez Internet, przy okazji skusiłam się na produkty, których do tej pory nie miałam okazji używać. Czy się sprawdziły? Zobaczcie sami.

Continue reading „nowe w kosmetyczce – kwiecień 2018”