Menu
Okiem Wariatki
  • Moda
  • Literatura
  • Podróże
  • Poglądy
  • Inne
  • O mnie
Okiem Wariatki
Przeczytałam, to się wypowiem: „Gucci. W imię mojego ojca” Patricia Gucci

Przeczytałam, to się wypowiem: „Gucci. W imię mojego ojca” Patricia Gucci (wideo)

Posted on 2026-01-15 by Justyna Sawczuk

Któż nie słyszał o luksusowej marce Gucci? Ich produkty do dziś wzbudzają pożądanie wielu (nie tylko) miłośników mody. Jednym z twórców renomy włoskiego nazwiska był syn założyciela firmy – Aldo. Ale tak naprawdę nie o nim jest ta opowieść…

Charyzmatyczny, silny, uparty, inteligentny, utalentowany, czarujący wizjoner ze smykałką do interesów – tak świat zapamiętał Alda Gucciego, człowieka który przekształcił firmę swojego ojca w prawdziwe imperium, a markę Gucci uczynił synonimem jakości i luksusu.

Już jako młody chłopak był świadomym swojego uroku bawidamkiem. Jego romans z młodziutką Angielką Olwen Price, zakończył się ciążą 19-latki. 22-letni Aldo został zmuszony do wzięcia odpowiedzialności za zaistniałą sytuację i poprosił Olwen o rękę. Był rok 1927.

Choć jego lojalność wobec małżonki zdaje się być wątpliwa, doczekali się z Olwen trzech synów. O rozwodzie nie było mowy – oznaczałoby to złamanie włoskiego prawa, które aż do lat 70. zakazywało rozwodów.

Tymczasem w 1956 r. do pracy w rzymskim butiku firmy Gucci zgłosiła się Bruna Palombo. Ponad 50-letni Aldo zakochał się w 20-latce, a owocem wieloletniego romansu była córka Patricia. Jej narodziny trzymane były jednak w tajemnicy – wedle włoskiego prawa, w latach 60. XX w. cudzołóstwo zagrożone było karą więzienia. Aldo, obawiając się konsekwencji i skandalu, wysłał ciężarną kochankę do Londynu, by tam urodziła dziecko.

 „Gucci. W imię mojego ojca” to wspomnienia Patricii, która opisała burzliwy związek rodziców, swoje dzieciństwo, trudną relację z matką, proces budowania więzi z ojcem, ale też swoją zawodową ścieżkę w firmie Gucci i to, co działo się za kulisami rodzinnego biznesu – kłótnie, walkę o władzę i wpływy, a w końcu oskarżenie Alda Gucciego o uchylanie się od płacenia podatków i jego pobyt w więzieniu.

Choć cała ta historia bazuje na faktach, trzeba pamiętać, że mówimy o wspomnieniach, a więc formule, pozwalającej na ich interpretację. Patricia zawarła tu mnóstwo swoich odczuć. Z jej opowieści wyłania się obraz dzieciństwa samotnego, naznaczonego odrzuceniem. Matka zmagająca się z depresją i załamaniem nerwowym oraz nieobecny ojciec – oto chybotliwe filary, na których Patricia Gucci próbowała zbudować poczucie bezpieczeństwa.

Jakkolwiek niestosownie mogłoby to zabrzmieć, czytając miałam wrażenie, że tę książkę pisała nie dorosła kobieta, ale drzemiąca w niej mała dziewczynka, cierpiąca na coś w rodzaju syndromu sztokholmskiego – mimo, że relacja z rodzicami (szczególnie z matką) wielokrotnie stawała się dla niej źródłem cierpienia, potrafiła uzasadnić sobie i światu ich zachowanie oraz stojące za nimi rzekomo motywy.

Widać wyraźnie jak nieobiektywna w swych ocenach jest autorka. Wielką miłością – którego to uczucia nie podważam – tłumaczy m.in. fakt, że jej ojciec zdradził pierwszą żonę i przez lata prowadził podwójne życie, a w końcu dopuścił się bigamii, poślubiając Brunę Palombo i nie mając przy tym rozwodu z Olwen, jak i to, że jej matka zgodziła się być kochanką, mając świadomość, że Aldo jest człowiekiem żonatym.

Nie zmienia to faktu, że „Gucci. W imię mojego ojca” to pozycja znakomicie napisana i wciągająca. Podejrzewam, że to zasługa nie tyle samej Patricii, ile Wendy Holden, której nazwisko pojawia się na stronie tytułowej tuż obok nazwiska autorki, z dopiskiem „współpraca”.

Słowo pisane uzupełniają fotografie, przedstawiające Alda, Brunę oraz Patricię w różnych sytuacjach i w różnych momentach życia.

To, na co warto zwrócić uwagę, to tło opisywanych wydarzeń. Zostały tam przemycone informacje m.in. o tym jak traktowana była kobieta w latach 60. XX wieku, w tradycyjnej, włoskiej rodzinie, w której patriarchat miał się znakomicie czy o niespokojnych  latach 70. we Włoszech, dotkniętych kryzysem ekonomicznym i doświadczonych działaniami ekstremistycznych bojówek tzw. Czerwonych Brygad.

„Gucci. W imię mojego ojca” to książka w pewien sposób przejmująca, bo mówiąca o miłości i uwielbieniu dziecka dla swoich rodziców, o samotności i odrzuceniu, o uczuciu trwającym mimo burz i przeciwności losu. Do końca. Do ostatniego oddechu.

Tytuł jest z roku 2017, więc jeśli wybieracie się do biblioteki i poczuliście się zaintrygowani moimi polekturowymi refleksjami, to sprawdźcie czy aby nie ma jej na półce.

Opis wydawcy:

Porywająca opowieść rodzinna włoskich potentatów mody i historia Patricii, której narodziny utrzymywano w tajemnicy.

Lata 60. to okres świetności firmy Gucci – ulubionej marki zarówno arystokratów, jak i hollywoodzkich gwiazd – ale i czasy, kiedy w świetle włoskiego prawa posiadanie nieślubnych dzieci było nielegalne. Aldo Gucci nie mógł pozwolić sobie na skandal, ale też nie umiał wyrzec się uczuć, które żywił dla matki Patricii, Bruny, byłej pracownicy jego rzymskiego butiku.

Gucci. W imię mojego ojca opisuje burzliwy związek rodziców Patricii, jej relację z ojcem oraz drogę, którą przeszła, aby z osamotnionej dziewczynki, żyjącej w ukryciu przez dziesięć pierwszych lat życia, przeistoczyć się w rzeczniczkę Gucci i jedną z najbardziej wpływowych osób w firmie.

To opowieść o miłości, zdradzie i lojalności rozgrywająca się we Włoszech, w Anglii i w Ameryce w trakcie najbardziej niespokojnego okresu, kiedy firma Gucci była jeszcze przedsięwzięciem rodzinnym.

Autor: Patricia Gucci, współpraca Wendy Holden

Tytuł: Gucci. W imię mojego ojca. Wspomnienia

Przekład: Magdalena Nowak

Wydawca: Marginesy

Tytuł oryginału: In the Name of Gucci. A Memoir

Rok wydania: 2017 (wydanie pierwsze)

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

ISBN: 978-83-65780-18-8

Najpopularniejsze posty

  • Zapiski z podróży #4: Słoweńska magia powrotów (ParagraFoto)

    Zapiski z podróży #4: Słoweńska magia powrotów (ParagraFoto)

    1 lutego, 2026
  • Przeczytałam, to się wypowiem: „Chorwacja. Kamienie, morze i opowieści z Dalmacji” Ewelina Sadura Marinović (wideo)

    Przeczytałam, to się wypowiem: „Chorwacja. Kamienie, morze i opowieści z Dalmacji” Ewelina Sadura Marinović (wideo)

    1 lutego, 2026
  • Przeczytałam, to się wypowiem: „Góra Synaj” Krzysztof Koziołek (wideo)

    Przeczytałam, to się wypowiem: „Góra Synaj” Krzysztof Koziołek (wideo)

    25 grudnia, 2025
  • Instagram
  • YouTube
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram
Posłuchaj podcastu
Postaw mi kawę

O mnie

Justyna - dawniej: dziennikarka, specjalistka ds. promocji, rzecznik prasowy i redaktor naczelna pisma literackiego; dziś: twórczyni internetowa, miłośniczka mody, dobrej literatury i smacznej herbaty.

  • Instagram
  • YouTube
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram
©2026 Okiem Wariatki | WordPress Theme by Superb Themes