Ile razy wydawało ci się, że twoje życie to chaos? Że stoisz na rozdrożu, nie mając pojęcia w którym kierunku pójść, bo ktoś, jak na złość, powyrywał wszystkie drogowskazy? Znam to!
Kategoria: Poglądy
Outfit #8: I wtedy przyszedł maj…
…zamieszał w moim sercu. I nie tylko, ale o tym na razie „cicho sza”.
Outfit 7: W oczekiwaniu na wiosnę
Wraz z upływem lat przyszła świadomość, że wygląd mnie nie definiuje, a ograniczenia które sobie narzuciłam nie pozwalają mi w pełni cieszyć się życiem.
Outfit #6: Niedopasowanie pozorne
Jeszcze kilka lat temu nie połączyłabym brązu z szarością, sportowej bluzy z eleganckim płaszczem, a i skarpetki raczej potulnie schowałabym pod nogawki, nie zezwalając na tę jawną zawadiackość. Jak widać, sporo się zmieniło.
Siła koloru
Kolory mają wielką moc – wystarczy odrobina intensywnej barwy, by przemalować życie.
Ludzkość w sieci
Dziś, żeby porozmawiać, wymienić się doświadczeniami, zwierzyć czy nawet zakochać trzeba jedynie włączyć komputer lub inne, mobilne urządzenie.
Stan czystej kartki
Każdy ma gorszy dzień. Nie ma ludzi pozytywnie nakręconych przez cale życie. To byłoby nienormalne, bo organizm potrzebuje regeneracji, a bycie wulkanem energii potrafi zmęczyć. Grunt to dać sobie prawo do tego, by zwolnić, zatrzymać się, złapać oddech, a jeśli trzeba to znaleźć ujście dla zgromadzonych wewnątrz emocji.
Zdrowy egoizm
Ile razy jako dziecko słyszeliście: „Oddaj mu tę zabawkę, jest młodszy” lub „Ustąp siostrze”? Rodzice uczyli Was przede wszystkim dbania o potrzeby innych? Wpojono Wam, że dobry rodzic winien zapewnić dziecku wszystko, co najlepsze, nawet kosztem własnego zdrowia, a stworzenie szczęśliwego związku jest możliwe jedynie, gdy zrezygnujecie ze swoich marzeń, chcąc zadowolić partnera? Zdradzę Wam mały sekret – oszukano Was.
O tym, dlaczego uwielbiam męskie ubrania
Uwielbiam męskie ubrania. Spodnie co prawda raczej sobie odpuszczam – kiepsko w nich wyglądam , ale wszelkiej maści bluzy, koszule, t-shirty, krawaty, kurtki, czapki i szaliki kocham. Co w nich takiego magicznego? No cóż…
Szefie bądź człowiekiem, czyli o szacunku do pracownika słów kilka
W ciągu ostatnich dziesięciu lat zdarzało mi się pracować w różnych miejscach i z różnymi ludźmi. Wśród nich byli prezesi, dyrektorzy i kierownicy zarówno małych, jak i całkiem sporych firm, prywatnych i państwowych. Dzięki temu miałam okazję obserwować różne modele zarządzania – od tyrana, przez uparciucha przekonanego o swojej racji, racjonalistę, wizjonera, tytana pracy, aż po łagodnego baranka. Być może trudno w to uwierzyć, ale w każdej z tych postaw było coś godnego podziwu. Sporo też oczywiście zasługiwało na krytykę. Umiałam zaakceptować naprawdę dużo, poza jednym – brakiem szacunku do drugiego człowieka.