Temat kontroli powracał do mnie przez lata. Lubiłam mieć plan na wszystko: kolejne szczeble edukacji, życie prywatne, rozwój kariery zawodowej, realizację marzeń itd. Każde niepowodzenie lub konieczność zmiany przyjętych założeń doprowadzały mnie do palpitacji serca. Każda utrata kontroli wywoływała atak paniki. Do czasu, gdy odkryłam coś znacznie lepszego niż kontrola – zaufanie.
Tag: modowe inspiracje
Outfit 22: Nic na zawsze
Jakże często zapominamy, że nic nie jest nam dane na zawsze. Wszystko mija. Każda chwila jest niepowtarzalna. Tymczasem naiwnie przywiązujemy się do: sposobu życia, obecności innych osób, pracy, miejsca zamieszkania, przedmiotów którymi się otaczamy.
Outfit 18: Całkiem radosny listopad
Nie nacieszyłam się złotą, polską jesienią, choć dane mi było podziwiać ją zarówno na Podlasiu, jak i na Roztoczu. Nie nasyciłam oczu intensywnymi barwami, nie ogrzałam się w październikowym i listopadowym słońcu, ale… tegoroczna jesień, choć przyniosła już szare, mgliste poranki, nie odebrała mi radości.
Outfit 17: Upływ czasu
Mam wrażenie, że czas pędzi jak szalony. Nie wiem kiedy umykają dni, miesiące i lata. Widzę to także w mojej garderobie, gdy nagle orientuję się, że ta bluzka, te buty czy spodnie „nie są już moje”. Zmieniłam się. Zmienił się mój styl. Z niektórych rzeczy wyrosłam, do innych dojrzałam. Są jednak takie dni, zwłaszcza latem, gdy sięgam po moją ukochaną, starą sukienkę w stylu boho i przez chwilę czuję się jakbym była na wiecznych wakacjach 😉
Outfit 16: Maj – święto koloru
Maj mnie zachwyca. Co roku wybucha zielenią, obsypuje kwieciem sady i rabaty, złoci pola… To jak pospolite ruszenie – nagle wszystko przypomniało sobie, że już czas… Lubię ten moment zaskoczenia i ten stan oszołomienia feerią barw, zapachami, ciepłym wiatrem we włosach.
Outfit 15: W marcu jak w garncu
Było 16 stopni na plusie w Bieszczadach i -6 rankiem na Podlasiu – tegoroczny marzec przyjął sobie do serca przysłowie: „w marcu jak w garncu”. Wystarczyło kilka dni, by zimowe podmuchy wiatru i deszcz ze śniegiem zastąpione zostały przez ciepłe promienie słońca, a niebo zaczęło kusić błękitem. Kontrastowo, zupełnie jak w dzisiejszej stylizacji – biel i czerń grają w niej pierwsze skrzypce.
Outfit #14: Modowe sentymenty
Mam wątpliwości czy dziś zdecydowałabym się na jego zakup ze względów etycznych, ale trzeba przyznać, że przed zimnem chroni znakomicie. Wiedzieli to już nasi przodkowie, może dlatego w wielu szafach: mam, babć, ojców, stryjów, ciotek i matek chrzestnych wciąż wiszą – niejednokrotnie zakurzone i zapomniane – kożuchy.
Outfit #13: Zimowa codzienność
Kiedy przychodzi zima, takie zmarzlaki jak ja, otulają się szczelnie i myślą jak przetrwać do wiosny…
Outfit #12: W listopadowej szarości
Listopad to chyba najbardziej szary miesiąc w roku – październikowe, kolorowe liście już opadły, a grudniowy śnieg jeszcze nie nadszedł. Do tego wyraźnie odczuwalny spadek energii. To moment, gdy ratuję się jak mogę przed zapadnięciem w zimowy sen, ale też nie walczę z zapotrzebowaniem organizmu na ciepło i miękkość. Do akcji wkracza więc wełna, otulające…
Outfit #11: W odcieniach miodu i toffi (wideo)
Ten smaczny duet sprawdzi się nie tylko w kuchni, ale także w garderobie. Nie w formie plam na ubraniach, ale jako określenia kolorów, które od lat kojarzą mi się z jesienią.